Kultura · Literatura

Sylwia Izabela Schab „Dania. Tu mieszka spokój”

Co przychodzi nam na myśl o Danii? To ojczyzna Andersena, kopenhaskiej syrenki, Wikingów, hygge i… No właśnie, nie za wiele skojarzeń wiąże się z tym krajem. Chociaż Dania położona jest bardzo blisko Polski, to nadal stanowi dla nas nieco „egzotyczny” rejon na mapie Europy. Z pomocą przychodzi Sylwia Izabela Schab, która dzięki książce „Dania. Tu mieszka spokój” przybliża nam kulturę i obyczaje tego kraju.

Sylwia Izabela Schab to filolożka, tłumaczka i literaturoznawczyni duńska, związana z Katedrą Skandynawistyki UAM. Pracowała również w Duńskim Instytucie Kultury w Poznaniu i w szkole językowej w duńskim Roskilde. Od lat zakochana jest w tym niewielkim skandynawskim kraju. Wieloletnie doświadczenie, obycie i zrozumienie duńskiej kultury sprawiło, że postanowiła napisać książkę i podzielić się z Polakami tajemnicą duńskiej tożsamości.

Dania, choć bardziej niepozorna od swoich skandynawskich sąsiadów, fascynuje i przyciąga nie tylko słynnym hygge i obietnicą szczęśliwego życia. Ojczyzna Andersena to różnorodność krajobrazu i piękno przyrody: jutlandzkie wrzosowiska, pagórki, kamieniste wybrzeża i piaszczyste plaże. To postępowa i wciąż zmieniająca się stolica, rowerowe autostrady, ekologia, nowoczesny i funkcjonalny design. To wysoki poziom zaufania, poczucie bezpieczeństwa, życzliwość i niewymuszony styl życia.

W rankingach poziomu szczęścia Dania od lat nie schodzi z podium, tutaj powstało pierwsze ministerstwo środowiska, a pierwszą ministrą w Europie została właśnie Dunka. Znana z designu i architektury, niewymuszonego stylu życia, fascynującej Kopenhagi czy rowerowych autostrad, Dania kojarzona jest jako skandynawski raj. I słusznie! Ważne są tu relacje z innymi ludźmi, liczy się jakość życia, a ideałem jest wielokulturowe społeczeństwo dobrobytu. Dowiemy się co nieco  o duńskiej historii, polityce, religii, architekturze i designie, ale poczytamy także o tym, dlaczego Duńczycy chcą być fucking flink, o co chodzi ze wspólnym śpiewaniem, czym właściwie jest popularne hygge oraz co warto zwiedzić, czego nie robić będąc w Danii. Jednak ojczyzna Andersena ma też ciemniejsze karty w swojej historii. Nacjonalizm, wysokie mniemanie o sobie, rasizm i ksenofobia, niechęć do obcokrajowców, dopóki nie nauczą się języka duńskiego – to tylko niektóre aspekty świadczące o niezbyt przyjaznej naturze Duńczyków. Autorka opisuje także o tym, jak Duńczycy postrzegają nas – Polaków. Niestety nie mamy tam pozytywnego wizerunku, wręcz przeciwnie.

To pierwsza tak wieloaspektowa książka, której autorka – od 30 lat związana z Danią – zabiera nas w podróż po meandrach tego kraju. Opisuje mieszkańców, zaprasza do duńskiej kuchni i w dzikie niedostępne miejsca oraz zachęca, aby samemu przekonać się, jak wygląda ten mały, ale wyjątkowy kraj po drugiej stronie Bałtyku. Jednak nie jest to żadna kolorowa laurka tego kraju, bo Sylwia opisuje również negatywne i ciemne zjawiska wiążące się z duńskością. Wszystko to w zestawieniu z kolorowymi zdjęciami. Nie byłam jeszcze w Danii, ale po lekturze tej książki mam ochotę kupić bilet, spakować walizkę i wyruszyć odkrywać ten ciągle tajemniczy kraj.

Za książkę dziękuję:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s