Polska jest piękna! · W podróży · Świętokrzyskie

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Romantyczne ruiny pałacu ze smutną historią w tle

Zamek Krzyżtopór jest mi szczególnie bliski. Gmina Ujazd, gdzie znajdują się jego ruiny, położona jest niedaleko miasta, w którym się urodziłam i wychowałam – Ostrowca Świętokrzyskiego. Moja podstawówka bardzo często organizowała wycieczki szkolne, ale często zaglądałam tam również prywatnie z rodzicami. Wówczas wtedy zamek wydawał mi się nudną i nic nie znaczącą ruiną. No cóż, 20-kilka lat później myślę o nim zupełnie inaczej. Tym razem zachwycona zajrzałam chyba do każdego zakamarka i dziury na jego terenie. Im jestem starsza, tym bardziej doceniam to, co kiedyś było mi co najmniej obojętne.

Niektórzy uważają, że w województwie świętokrzyskim noc nie ma, a psy – za przeproszeniem – dupami szczekają. Jest to bardzo niesprawiedliwy osąd, bo „mój” region ma wiele do zaoferowania. Jedną z takich perełek jest Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, który na pierwszy rzut oka może wydawać się nijaki. Ta forteca z fascynującą historią przyciąga rzesze turystów. Zamek zaskakuje swoim rozmiarem, świetnie zachowanym stanem murów i pozostałych zabudowań. To obowiązkowe miejsce na liście każdego miłośnika zamków i historii. Gwarantuję, że zachwyci niejednego malkontenta.

Geneza powstania zamku

Fundatorem i inicjatorem budowy zamku w Ujeździe był Krzysztof Ossoliński. W 1619 roku stał się posiadaczem okolicznych ziem, na których postanowił wznieść swoją rezydencję. Jak na tamte czasy, był on człowiekiem doskonale wykształconym i obytym w świecie. Posiadał ogromny majątek i posiadał wiele zainteresowań dotyczące kultury i sztuki, a także cechował się olbrzymimi ambicjami i aspiracjami. Nic zatem dziwnego, że postanowił wybudować prawdziwą fortecę, która miała przyćmić wszystkie inne tego typu budowle nie tylko w Polsce, ale także w Europie.

Budowa rozpoczęła się w 1620 roku, a ostatecznie ukończono ją dopiero w 1644.  W tamtych czasach był to największy kompleks pałacowy w Europie, dopiero francuski Wersal odebrał jej palmę pierwszeństwa w kategorii. Twierdza zajmowała powierzchnię 1,3 ha, a przypałacowe ogrody dodatkowo 1,6 ha. Długość murów obronnych wynosiła około 600 metrów. Do budowy zużyto między innymi: 11.000 ton piaskowca kwarcytowego, 300 m3 piaskowca kunowskiego, 30.000 dachówek, 200.000 cegieł, 500 ton palonego wapna, 5.000 m3 piasku oraz marmury, alabastry i egzotyczne drewno. Podobno do uzyskania wodoodpornej zaprawy do budowy murów użyto białka z miliona kurzych jaj. Budowla była naprawdę ogromna i imponująca, a jej pozostałości możemy podziwiać do dnia dzisiejszego.

Geneza upadku zamku

Krzysztof Ossoliński nie za długo cieszył się swoim pałacem, bo zmarł zaledwie rok po ukończeniu jego budowy. Pałac przeszedł w posiadanie jego jedynego syna Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego, ale i ten nie nacieszył się wspaniałą posiadłością zbyt długo. Latem 1649 roku wyruszył na wyprawę przeciwko powstaniu Chmielnickiego i Tatarom, z której nigdy nie powrócił – poległ w sierpniu tego samego roku w bitwie pod Zborowem.  Baldwin nie miał potomków, przez co Krzyżtopór zaczął przechodzić z rąk do rąk spokrewnionych z Ossolińskimi rodzin. Brak silnego gospodarza był początkiem końca potęgi zamkowej posiadłości.

Przyczyną ostatecznego upadku Krzyżtoporu był Potop Szwedzki. Wojska najeźdźcy zajęły zamek, bez odrobiny wysiłku – nie oddano nawet jednego strzału. Szwedzi splądrowali go doszczętnie i wywieźli wszystkie drogocenne przedmioty, całe wyposażenie wnętrz, a także zbiory biblioteczne i rodzinne archiwa. Nie zniszczyli budynku, ale od tego momentu nigdy nie odzyskał on już swojej świetności, która trwała zaledwie 11 lat. To, czego nie zdołali zniweczyć Szwedzi, uległo dewastacji 100 lat później za sprawą Rosjan, w czasach konfederacji. Koszty ewentualnej odbudowy, renowacji i późniejszego utrzymania twierdzy były tak olbrzymie, że kolejni właściciele nawet nie podejmowali prób przywrócenia jej do użyteczności. Ruiny stawały się naturalnym schronieniem dla ludności i żołnierzy walczących w kolejnych konfliktach przechodzących przez te ziemie – od powstania styczniowego, przez pierwszą, po drugą wojnę światową.

Od zakończenia II wojny światowej pojawiały się pomysły odbudowy pierwotnego wyglądu zamku i przywrócenia mu dawnej świętości. Już w czasach PRL-u dwukrotnie zaczynano prace nad renowacją, ale za każdym razem z różnych powodów szybko je przerywano. Dopiero na początku lat 90-tych ubiegłego wieku zamek udostępniono zwiedzającym. Umożliwiono swobodne poruszanie się po zamkowych, pustych komnatach i podziwianie niesamowitych ruin od wewnątrz. Około 90% zamkowych murów przetrwało w dobrym stanie do dnia dzisiejszego.

Zamek Krzyżtopór i jego tajemnicza architektura

Zamek został zaprojektowany we włoskim stylu palazzo in fortezza, czyli pałacu mieszkalnego, który łączy ze sobą elementy twierdzy obronnej. Zewnętrzny obwód budowli stanowi wał ziemny zbudowany na planie pentagonu (pięcioboku foremnego) z bastionami na narożach, który przypomina gwiazdę. Poza murami znajdowały się niegdyś duże i piękne ogrody, które niestety nie przetrwały do dnia dzisiejszego. Wewnątrz fortyfikacji wzniesiono trzypiętrowy pałac na planie prostokąta, z charakterystycznym dziedzińcem o eliptycznym zakończeniu.  Cztery wierzchołki zakończono wieżami obronnymi, natomiast na osi głównej znajduje się wieża bramna, przez którą wjeżdżano do zamku oraz wieża ośmioboczna. Architektura zamku jest naprawdę wyjątkowa, choć w pełni można ją dostrzec dopiero z lotu ptaka.

fot. https://krzyztopor.org.pl/zamek/index.php/pl/galeria/galeria-zamkowa
fot. https://krzyztopor.org.pl/zamek/index.php/pl/galeria/galeria-zamkowa

W XVII wieku pentagram był symbolem pozytywnym, znanym od ery neolitu. Przez wiele wieków miał symbolizować doskonałość, a także kojarzony był z długim życiem i dobrym zdrowiem. Dopiero w XIX wieku nadano mu negatywne znaczenie kojarzone z szatanem (ale wyłącznie w formie odwróconej o 180 stopni, dwoma wierzchołkami do góry, gdzie dopatrzono się podobieństwa do głowy kozła).

Pomimo tego,  że Krzysztof Ossoliński był człowiekiem wierzącym, to nic nie stało mu na przeszkodzie, by zgłębiać tajniki z zakresu magii i kabały. Najbardziej namacalnym tego dowodem jest wybudowanie pałacu liczącego 365 okien, 52 komnaty, 12 sale i 4 baszty, co odpowiednio przekłada się na liczbę dni, tygodni, miesięcy i pór roku. Kabalistyczno-numerologiczne wpływy zostały doskonale odzwierciedlone na zamku.

Ciekawe jest również pochodzenie nazwy zamku. Brama wjazdowa jest ozdobiona jest dwoma wielkimi płaskorzeźbami krzyża i topora. Topór to godło herbowe rodu Ossolińskich, ma krzyż interpretowany jest jako kontrreformacyjny symbol przynależności do kościoła katolickiego i oporu „nowinkom religijnym”. Do  nur­tu kabalistycznego na­wią­zu­je tak­że hiero­glif przy­po­mi­na­ją­cy sty­li­zo­wa­ną li­te­rę W umiesz­czo­ny z le­wej stro­ny por­ta­lu wjaz­do­we­go wie­ży bram­nej, który we­dług or­na­men­ty­ki ara­mej­skiej ma oznaczać wiecz­ne trwa­nie.

Legendy i tajemnice związane z zamkiem

Jak prawie każdy zamek, Krzyżtopór również owiany jest legendami:

  • Szklany sufit

Podobno w jadalni, która umieszczona została w wieży, znajdował się szklany sufit z widokiem na akwarium wypełnione kolorowymi i egzotycznymi rybkami.

  • Stajnie

Pałacowe stajnie miały robić oszałamiające wrażenie. Wybudowano ich w podziemiach i miały pomieścić 300 koni. Miały być doświetlane przez specjalnie ułożone zwierciadła,a legendy głoszą, że konie jadły z marmurowych żłobów.

  • Tajemnicze źródło

W podziemiach pałacu, a dokładniej na dnie wieży, mieści się źródełko o nazwie Krzyżtopożanka. Podobno woda z niego wypływająca jest nie tylko smaczna, ale i niezwykle zdrowa.

  • Tajemniczy tunel

Podobno na terenie posiadłości znajduje się tajemniczy tunel, który wychodzi z zamku na zewnątrz. Prawdopodobnie prowadzi on do oddalonego o 20 km zamku Ossolińskich w Ossolinie, z którego do naszych czasów ostały się tylko jego pojedyncze fragmenty.

  • Duchy

Zamek bez duchów to żaden zamek. Także Krzyżtopór ma swoje własne zjawy. Legenda głosi, że wieczorową porą  po murach przechadzają się Biała Dama i duch syna Krzysztofa Ossolińskiego, Baldwina.

Zwiedzanie Zamku w Ujeździe

By ułatwić odwiedzającym samodzielne zwiedzanie tak ogromnego i rozbudowanego zamku jakim jest Krzyżtopór, na jego terenie poprowadzono pięć tras turystycznych:

  • Zielona: Trasa zwiedzania bastionów
  • Granatowa i Niebieska: Trasa zwiedzania oficyny i pałacu
  • Błękitna: Trasa zwiedzania źródła i ogrodów
  • Żółta: Trasa zwiedzania piwnic
  • Czerwona: Trasa zwiedzania piwnic dla odważnych

Schemat każdej trasy znajduje się przy wejściu do zamku, a na trasie widnieją strzałki i wskazówki. Jak dla mnie trochę było bałaganu z tym, bo na jednej trasie znajduje się np. 2-3 kolorowe oznaczenia. Uważam, że lepiej zrezygnować z podążaniem wyznaczonej trasy i udać się własnymi ścieżkami. Wtedy zdecydowanie więcej zobaczymy i we własnym tempie odkryjemy tajemnice zamku.

Poza dziennym, indywidualnym zwiedzaniem zamku po wspomnianych trasach istnieje możliwość bezpłatnego zwiedzania zamku przewodnikiem w pierwszą niedzielę miesiąca w okresie wakacyjnym oraz zwiedzanie nocne z przewodnikiem i pochodniami.

Informacje praktyczne:

  • Adres: Instytucja Kultury Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, Ujazd 73, 27-570 Iwaniska, świętokrzyskie
  • Strona internetowa: https://krzyztopor.org.pl
  • Godziny otwarcia: 8:00-20:00 (w sezonie) oraz 8:00-16:00 (poza sezonem)
  • Ceny biletów: 12 zł normalny (poza sezonem – 10 zł) oraz 9 zł ulgowy
    (poza sezonem – 7 zł)

Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione.

12 myśli na temat “Zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Romantyczne ruiny pałacu ze smutną historią w tle

  1. Słyszałam o tym zamku,ale nigdy nie miałam jeszcze okazji go odwiedzić. Na zdjęciach robi piorunujące wrażenie – na żywo zresztą pewnie też.

  2. dla mnie już sama nazwa do dobry chwyt marketingowy 😉 a patrząc po zdjęciach widzę, że koniecznie muszę odwiedzić ten zamek 🙂

  3. Byłam tam 🙂 Zamek i jego właściciele są (byli) fascynujący, ale te ruiny ogromnie mnie przygnębiają. Gdyby był zachowany – razem z sufitem-akwarium, trudno byłoby znaleźć coś wspanialszego 🙂

Odpowiedz na Aleksandra Załęska Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s