Olia Hercules „Kaukasis. Kulinarna podróż po Gruzji i innych krajach Kaukazu”

Znacie kuchnię gruzińską? Jeśli jeszcze nie mieliście okazji spróbować, czym prędzej należy udać się do gruzińskiej restauracji (mogę kilka miejsc w Warszawie polecić :)). Albo możecie zakupić książkę Olii Hercules i samemu spróbować upichcić coś pysznego 🙂

Olia Hercules zabiera nas na charyzmatyczny, tajemniczy i skłócony wewnętrznie Kaukaz. Przenosi nas do Gruzji, Azerbejdżanu i Armenii – do nostalgicznej  wyprawy w świat radzieckiego dzieciństwa autorki, która urodziła się na Ukrainie w ormiańskiej rodzinie z Górskiego Karabachu, ale wychowała się na Cyprze.

Kaukasis po grecku znaczy ośnieżony szczyt górski, ale to też mityczna kraina. Kuchnia jest bardzo ważna w gruzińskiej tradycji i jest częścią narodowej tożsamości tego kraju. Olia Hercules w książce przybliża nam kuchnię całego regionu, gdzie obfituje on w różnorodne płody rolne, a także aromatyczne przyprawy.

Niektóre połączenia mogą wydawać się wręcz absurdalne, np. burak i śliwka, albo arbuz i ryba. Z kolei inne brzmią bardzo egzotycznie, jak czigyrtma z kurczaka czy chanuma. Na niektóre z nich aż ślinka mi ciekła na samą myśl. Mam na myśli chinchali, czyli  gruzińskie pierożki, narodowe danie Gruzji. Ojejku, jak ja je uwielbiam! Będąc try lata temu w Gruzji jadłam je cały czas: na śniadanie, obiad i kolację 🙂 W międzyczasie przegryzałam innymi smakołykami tego kraju 🙂

Ja osobiście jestem wielbicielką kuchni gruzińskiej, to jedna z moich ulubionych. Miałam to szczęście, że smakowałam się w tej prawdziwej, oryginalnej będąc w Gruzji. Czym smakuje Gruzja? To przede wszystkim mnóstwo przypraw, a kolendra jest tutaj przodownikiem. Gruzini dodają ją do wszystkiego. Przed wyjazdem do tego kraju nie byłam miłośniczką tego zioła, a po powrocie do Polski wręcz się od niej uzależniłam 🙂

Książka jest przepięknie wydana. Podzielona jest na kilka rozdziałów, między innymi: „Korzenie, pędy, liście i cała reszta”, „Mąka i popiół” czy „Bestie lądowe, morskie i powietrzne”. Dzięki książce „Kaukasis” mogłam chociaż na chwilę przenieść się do tego wspaniałego kraju i oczami nasycić duszę 🙂 A piękne zdjęcia nie pomagały poskromić mojego burczenia w brzuchu 🙂 Pewne jest, że niebawem sama  wypróbuję przepisy i przyrządzę coś gruzińskiego dla swoich bliskich.

Za książkę dziękuję:

Jedna myśl w temacie “Olia Hercules „Kaukasis. Kulinarna podróż po Gruzji i innych krajach Kaukazu”

  1. Z przyjemnością popróbowałabym tych nieznanych mi jeszcze smaków. Uwielbiam poznawać różnorodne kuchnie, a że w tamtych rejonach jeszcze nie byliśmy to jeszcze nie miałam okazji. Interesująca pozycja. 🙂

Odpowiedz na Aneta Grenda Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s