Teatr Syrena: „Rodzina Addamsów”

Pamiętacie tę upiorną, a jednocześnie sympatyczną rodzinkę? Powracają w nowej, musicalowej wersji na scenę warszawskiego Teatru Syrena oraz Teatru Muzycznego w Poznaniu. To komedia idealna dla żywych, martwych oraz… tych niezdecydowanych!

Poznajcie najbardziej upiorną rodzinkę wszech czasów: Morticia – zimna jak sopel lodu, Gomez – gorący jak wulkan, Wednesday – ich demoniczna córka i Pugsley – słodki, ale śmiertelnie groźny synek, urokliwy wuj Fester, wiedźmowata babcia oraz Lurch – posępny kamerdyner o wdzięku zombie. Gdy Wednesday oznajmia, że się zakochała i zamierza wyjść za mąż za „zwykłego” chłopaka o imieniu Lucas rodzina postanawia wybić jej ten pomysł z głowy. Rodzice chcą , by córka za wszelką cenę na zawsze pozostała ich malutką dziewczynką, zaś młodszy brat rozpacza, że nie będzie go kto miał torturować. Jedyną osobą, która kibicuje zakochanym jest wuj Fester – romantyczna dusza ukryta w przerażającym ciele. Sprawy jeszcze bardziej się komplikują, gdy Lucas wraz ze swoimi rodzicami przybywa na kolację zapoznawczą z przyszłymi, przerażającymi teściami…

„Rodzina Addamsów” to przezabawna komedia o najbardziej makabrycznej, a zarazem najsympatyczniejszej rodzinie w historii kina i telewizji. Brodwayowski musical, który pojawił się właśnie na scenie warszawskiego Teatru Syrena , odkrywa nieznane dotąd oblicze tytułowe rodzinki. Potrafi ona nie tylko straszyć i śmieszyć, ale także znakomicie śpiewa i tańczy. Spektakl ten adresowany jest dla całych rodzin. Nie tylko rozbawi do łez, ale przede wszystkim przekona nas, że czasem warto dopuścić do głosu wewnętrznemu „świrowi”, którego każdy z nas w sobie nosi.

W rolach głównych wystąpili: Tomasz Steciuk (Gomez), Marta Wiejak (Morticia), Anastazja Simińska (Wednesday), Karol Kwiatkowski (Pugsley), Damian Aleksander (Fester), Beatrycze Łukaszewska (Babcia), Kamil Zięba (Lurch), Maciej Pawlak (Lucas),Albert Osik (Mal) oraz Jolanta Litwin-Sarzyńska (Alice). Na scenie towarzyszą im również przodkowie, pośród których możemy spotkać: tancerkę kabaretową, kurtyzanę, cheerleaderkę, królową angielską, królową egipską, pannę młodą, biskupa, ciotkę Hermana, konkwistadora, Szkota, jaskiniowca oraz muszkietera. Natomiast pod sceną wspierał ich zespół muzyczny pod dyrekcją Tomasza Filipczaka .

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak bardzo zachwyciłam się jakimś musicalem. Śpiew, intensywny i ognisty taniec, muzyka, świetna gra aktorska, komiczne dialogi, dynamicznie zmieniająca się scenografia – to wszystko składa się na sukces musicalu „Rodzina Addamsów”. Nic dziwnego, że aktorzy i muzycy otrzymali kilkunastominutowe owacje na stojąco. „Rodzina Addamsów” to gorący hit tegorocznej jesieni, który proponuje nam  warszawski Teatr Syrena oraz Teatr Muzyczny w Poznaniu. Koniecznie musicie go zobaczyć!

„Rodzina Addamsów” w koprodukcji Teatru Muzycznego w Poznaniu i Teatru Syrena w Warszawie to przebojowy musical, którego premiera miała miejsce na Brodwayu w 2010 roku. Od początku spektakl przyciągał tłumy widzów, pokazywany był niemal w całej Europie i Ameryce.

Za możliwość obejrzenia spektaklu dziękuję:

Teatr Syrena: Czarownice z Eastwick

Tym razem zlot czarownic odbył się nie Łysej Górze w Świętokrzyskiem, ale w warszawskim Teatrze Syrena. „Czarownice z Eastwick” to musicalowy przebój West Endu, komedia muzyczna oparta na kultowym filmie z Jackiem Nicholsonem oraz powieści Johna Updike’a.

Przenosimy się do Stanów Zjednoczonych lat 60-tych, a konkretniej do miasteczka Eastwick, w którym rządy sprawuje lodowata i bezwzględna Felicia. Tyrania jednej mieszkanki udziela się pozostałym, w tym także trzem głównym bohaterkom: rzeźbiarce o imieniu Alexandra, wiolonczelistce Jane oraz niespełnionej poetce Sukie. Wszystkie trzy to kobiety dojrzałe, doświadczone przez życie, a także opuszczone przez mężczyzn. Wszystkie trzy marzą, że któregoś dnia zjawi się mężczyzna, który – nawet na chwilę – zaopiekuje się nimi i przywróci zapomnianą kobiecość. Nie są świadome, że ich marzenie może się spełnić z chwilą, w której do Eastwick przybywa demoniczny Darryl van Horne. Nie są również świadome, że w głębi drzemią magiczne moce. Jednak wraz ze sprawdzeniem na Ziemię czarnej magii, muszą liczyć się z konsekwencjami.

„Czarownice z Eastwick” to opowieść o kobietach, w których drzemie ogromna siła i moc. Nie chodzi tylko o posiadanie niezwykłych mocy, ale przede wszystkim o ogromną determinację, determinacji i walce o własne potrzeby. W rolach głównych wystąpili: Przemysław Glapiński (Darryl), Ewa Lorska (Alexandra), Barbara Melzer (Jane), Magdalena Placek-Boryń (Suki), Jolanta Litwin-Sarzyńska (Felicia), Michał Konarski (Clyde), Krzysztof Broda-Żurawski (Fidel), Jacek Pluta (Ed), Jagoda król (Dziewczynka). Aktorki wcielające się w postacie Alexandrę, Jane i Sukie stanęły na wysokości, niezwykle trudnego, zadania. Perfekcyjnie wykreowały swoje bohaterki i ukazały pełen wachlarz emocji: zarówno delikatność, wrażliwość, jak również wyuzdanie oraz potrzebę zaspokojenia potrzeb seksualnych.

„Czarownice z Eastwick” to brawurowe widowisko z prawdziwą magią w tle. Spektakl pełen jest zaskakujących, innowacyjnych rozwiązań, które ocierają się nawet o iluzję. Niezwykle ekspresyjna i dynamiczna choreografia, świetne wokale i gra aktorska oraz kolorowa zmieniająca się scenografia – to wszystko sprawia, że spektakl ten ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Czarna komedia z nutką grozy gwarantuje świetną zabawę przez cały czas, a widzowie przenoszą się w świat magii i czarnych mocy. Kto wie, może wtedy któraś z nas odkryje w sobie drzemiącą w środku czarownicę?

Za możliwość obejrzenia spektaklu dziękuję: