Podróż do Egiptu była spełnieniem mojego największego podróżniczego marzenia. Cieszę się, że w końcu tam dotarłam (z pomocą pewnej dobrej duszyczki 🙂 ) Cieszę się, że mogłam obcować z zabytkami starożytności. Jest to niesamowite doświadczenie. Widziałam tam dużo pięknych i niesamowitych miejsc, przez które zaniemówiłam, a jednocześnie oszalałam. Jednym z nich jest Dolina Królów. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic tam nie ma. No, może poza stertą kamieni i byle jakich gór. Wystarczy wejść w podziemia, żeby zobaczyć prawdziwe skarby. Od czasu wizyty w Wieliczce nie widziałam tyle piękna kryjącego się pod powierzchnią.
Dolina Królów położona na terenie Teb Zachodnich jest miejscem spoczynku władców Egiptu w okresie od XVIII do XX dynastii. Pierwszym faraonem, który zlecił budowę swojego grobowca w dolinie, z dala od znanych nekropolii był Totmes I, zaś ostatnim – Ramzes XI. Znajdujące się w Dolinie grobowce to wykute w skale rozbudowane kompleksy, składające się z ciągu licznych korytarzy i sal prowadzące w dół skały. W Dolinie Królów odkryto nie tylko miejsca pochówku, ale i niedokończone komory grobowe. Sama nie wiem, który grobowiec jest moim ulubionym.
Dolina Królów dzieli się na dwie części: pierwsza z nich, zwana jest Doliną Małp lub Doliną Zachodnią. Druga natomiast to Dolina Wschodnia. W tej części znajduje się zdecydowanie więcej grobów. W całym kompleksie położone są 63 grobowce ukończone oraz 20 jedynie wykutych w skale. Wszystkie są one oznaczone indywidualnymi numerami, które również wytyczają kierunek zwiedzania. Każdy grobowiec jest inny. Niektóre mają bardzo proste konstrukcje i nie ma w nich niemalże żadnych ozdób. Pozostałe to z kolei labirynt skomplikowanych, bogato zdobionych korytarzy. W 1979 nekropolia została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Dolina Królów jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w całym Egipcie, która przyciąga dzikie tłumy turystów z całego świata. Trudno się dziwić, bo jest ona prawdziwą perełką. W Dolinie możemy zobaczyć nie tylko jedne z najcenniejszych zabytków starożytnego Egiptu, ale przede wszystkim poznać historię jednej z najpotężniejszych cywilizacji w dziejach ludzkości. Bilet wstępu do Doliny Królów kosztuje 265 funtów egipskich (maj 2023). W ramach biletu można wejść do 3 wybranych grobowców. Niektóre grobowce są dodatkowo płatne a bilety należy kupić w kasie przed wejściem – m.in. grób Tutanchamona jest dodatkowo płatny. Do zwiedzania udostępnia się ok. 18 grobowców, jednak nie zawsze wszystkie są otwarte. Zwiedzanie jest możliwe tylko indywidualnie, bez przewodnika. Ja jeszcze z całą pewnością tam wrócę, żeby zobaczyć inne cudeńka ukryte pod ziemią 🙂
Dlaczego grzebano faraonów w Dolinie Królów?
W starożytnym Egipcie przykładano wielką wagę do kultu zmarłych. Wierzono, że śmierć nie jest końcem istnienia człowieka, a wręcz przeciwnie – uważano ją za początek wiecznej egzystencji w zaświatach. W tamtych czasach pojęcie „życia wiecznego” polegało na codziennej podróży zmarłego w ciągu dnia i powrotu do grobu w nocy. Dlatego zarówno osoba zmarła, jak i miejsce jej pochówku musiały być odpowiednio przygotowane. Dla Egipcjan bardzo ważna była kwestia samego pochówku zmarłych, ze względu na przekonanie o związku pomiędzy nieśmiertelną duszą, a zachowaniem trwałości ludzkiego ciała po śmierci. Dlatego też złożeniem ciała do grobu, mumifikowali zwłoki zmarłych. Jedna z najokazalszych nekropoli egipskich znajduje się w dolinie położonej na terenie Teb zachodnich, czyli Dolina Królów.
Dlaczego zatem starożytni nie wybudowali swoim władcom wielkich piramid, takich jak te znajdujące się w Gizie czy Sakkarze? Powód był jeden – te wszystkie byle jakie górki są w kształcie… piramidy. Początkowo tego nie dostrzegałam, ale kiedy nasz przewodnik o tym powiedział, zdębiałam. W życiu bym na to nie wpadła 🙂 Ja obstawiałam na to, że byle jaka i nieatrakcyjna okolica zniechęci potencjalnych złodziei. Widok olbrzymich grobowców, ukrytych i wyrzeźbionych w skałach, a także fascynujących malowideł ściennych zapiera dech w piersiach. Zdolności budownicze i artystyczne ludzi w starożytności do tej pory budzą ogromny zachwyt.
Jak ponumerowane są groby?
Pierwszy grobowiec w Dolinie Królów został odnaleziony przez włoskiego podróżnika Giovanniego Battistę Belzoniego w 1817 roku. Otworzył on wówczas imponujący grobowiec Setiego I, odkrywając tym samym komorę grobową wysoką aż na 6 metrów, szeroką na 9 metrów oraz długą na 15 metrów. Jednak najsłynniejszym obiektem w Dolinie Królów jest bez wątpienia grobowiec Tutenchamona. Odkryty w 1992 roku, w stanie nienaruszonym, przyniósł rozgłos jego właścicielowi.
Numeracja grobowców w Dolinie Królów została zaproponowana przez Johna Gardnera Wilkinsona w 1827 roku. Wtedy ponumerowano pierwsze odkryte już groby, rozpoczynając od wejścia do Doliny w kierunku wschodnim. Było to 21 grobowców. Następnym, od numeru 22 do 64 (ostatni według danych z lutego 2011 r.) numery przydzielano kolejno według daty odkrycia. Numery poprzedzone są oznaczeniami: KV – część wschodnia Doliny i WV – część zachodnia. Watro wiedzieć, że numery grobów to kolejność ich odkrycia, a nie kolejność, w której faraonowie byli chowani. Nie wszystkie groby faraonów zostały znalezione przez archeologów. Część z nich ukryta jest jeszcze w Dolinie Królów, skrywając tajemnicze korytarze i być może niezwykle zdobione wnętrza. Wciąż czekają na swoje odkrycie, a prace archeologiczne nieustannie trwają.
Groby zmarłych mieściły się pod ziemią, a do ich wnętrza prowadziły schody, zawiłe korytarze i kilka pomieszczeń. Jeszcze w czasach starożytności dewastowano i okradano grobowce zmarłych, dlatego im głębiej położony był grób i im trudniej było się do niego dostać, tym lepiej. Mimo wszystko grobowce nadal były okradane z cennych przedmiotów. Złodzieje dostawali się do grobowców niepostrzeżenie albo dając sporą łapówkę urzędnikom czy kapłanom w zamian za przymykanie oka na ich występki. Aby zagwarantować zmarłej osobie spokój, wygodę i komfort umieszczano ciała w sarkofagach. Faraonowie chowani byli w solidnych, często pozłacanych i zdobionych sarkofagach, nawet w kilku jednocześnie. Bardzo dobrze zachowane wnętrza, wypełnione licznymi hieroglifami oraz kolorowymi malowidłami na ścianach grobowców, sprawiają wrażenie, że czuje się tam jakąś mistyczną atmosferę. Niezwykłe malowidła często przedstawiają bóstwa, rytuały i sceny z życia umarłych. W komorach można zobaczyć sarkofagi, a w niektórych zachowały się mumie.
Warto wiedzieć , że chociaż Dolina Królów ma opinię jednego z najważniejszych miejsc archeologicznych na świecie, to wiele grobowców nadal pozostaje nieodkrytych. Odnalezienie nowych mogił wciąż jest możliwe, ponieważ archeolodzy cały czas prowadzą tam badania i wykopaliska, używając nowoczesnych narzędzi i technik.
Ja odwiedziłam cztery groby. Trochę żałuję, że nie kupiłam kilka biletów ekstra, ale z drugiej strony przewodnik nie dał nam zbyt wiele czasu na eksplorowanie królewskich podziemi, a nie chciałam w biegu ich „zaliczać”. Ale nie ma tego złego – mam kolejny powód, żeby wrócić 🙂
Kim był Howard Carter?
Znany głównie jako odkrywca grobowca Tutanchamona. Urodził się w 1874 roku. Pochodził z wielodzietnej angielskiej rodziny z londyńskiej dzielnicy Kensington. Do Egiptu pojechał już w wieku 17 lat – zajmował się wykonywaniem dokumentacji rysunkowej pod okiem gwiazd ówczesnej archeologii: Gastona Maspero i Flindersa Petriego. Dokonał doskonałego przerysu reliefów w świątyni Hatszepsut, na co poświęcił 6 lat. W 1889 roku został mianowany inspektorem starożytności na obszar Górnego Egiptu. Za jego kadencji doprowadzono po raz pierwszy elektryczność do Doliny Królów. Celem ochrony polichromii wewnątrz grobowców nakazał założyć żelazne, okratowane drzwi. Z uwagi na rosnący ruch turystyczny stworzył również parking dla… osłów 🙂 Mało kto wie, że jest odkrywcą nie tylko grobowca Tutanchamona, ale także pięciu innych królewskich krypt. Howard Carter zmarł w wieku 65 lat w Londynie.



Grobowiec Tutanchamona
Bez wątpienia jest to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych w historii. Ten grobowiec jako jedyny w Dolinie Królów nie został ograbiony przez złodziei – wiele cennych przedmiotów zostało zachowanych w stanie nienaruszonym. Grobowiec został odkryty w 1922 roku przez brytyjskiego archeologa Howarda Cartera i było to nie lada wydarzenie. Do momentu odnalezienia grobu Tutanchamona zachowało się około 5 tysięcy cennych przedmiotów, takich jak złoty tron, biżuterię i amulety czy też słynną, bogato zdobioną maskę Tutenchamona ważącą aż 10 kg. Aktualnie wszystkie rzeczy znalezione w grobowcu znajdują się w Muzeum Egipskim w Kairze, jednak mumia Tutanchamona nadal spoczywa w grobowcu w Dolinie Królów i jest dostępna dla odwiedzających.
Ciekawe, że grobowiec faraona zyskał prawdziwą sławę na całym świecie, ale już sam władca niekoniecznie. Tutanchamon rządził krótko i zmarł w bardzo młodym wieku czyli 16 lub 17 lat. Poza tym nie zasłynął niczym spektakularnym w swojej „karierze”. W związku z tym, że faraon zmarł w młodym wieku, grobowiec nie był zapewne jeszcze gotowy. Dlatego też wykorzystano taki, który mógł być użyty natychmiast, chociaż nie był ostatecznie przygotowany. Pewnie dlatego miejsce spoczynku Tutanchamona jest skromne w porównaniu z innymi grobowcami w Dolinie Królów. Wyposażenie grobowca, w tym złote sarkofagi i maska znajdują się w Muzeum Kairskim w Egipcie.

Grobowiec Merenptaha
Odkrycia tego grobowca w 1903 roku dokonał również Howard Carter. Do jego wnętrza schodzi się długim korytarzem o długości 80 mi stromo w dół. Grobowiec ma głębokość ok. 160 m i zawiera elementy, które we wcześniejszych grobowcach nie występowały – na przykład relief boga słońca Ra. Ściany udekorowane są fragmentami ksiąg świata podziemnego, zaś sufit w komorze grobowej zdobią astronomiczne symbole. Im dalsze korytarze, tym dekoracje wykonywano coraz mniej starannie, być może z powodu zbliżającej się śmierci króla. Mumia faraona zamknięta została w czterech sarkofagach: trzy z różowego granitu, a jedna z alabastru. Jeszcze w czasach XXI dynastii grobowiec został otwarty, zniszczony i doszczętnie obrabowany. Mumia króla została ukryta przez kapłanów w sekretnej części grobowca Amenhotepa II i tam została odnaleziona w 1898 r. przez Victora Loreta. Mimo wszystko przeniesienie i ukrycie szczątków władcy nie uchronił ich przed dalszą profanacją. A kim w ogóle był ten cały Merenptah? To trzynasty syn Ramzesa II, który władzę objął w wieku… 60 lat. Jego przeznaczeniem było zarządzanie prowincją i wojna, przede wszystkim z „ludami morza” – Syryjczykami czy Izraelczykami.
Kiedy weszłam do tego grobowca, poczułam się dziwnie – ciemno i pusto w porównaniu z innymi grobami. Jedynie „stróż” drzemał sobie na ławce z boku. Razem z koleżanką wykorzystałyśmy moment, że nie było nikogo i zaczęłyśmy spokojne zwiedzanie, bez przepychanek. Po chwili „stróż” się zbudził i pokiwał, żebyśmy z na nim poszły. Z nutką niepewności ruszyłyśmy za nim przechodząc przez barierkę, po innych sarkofagach – miejscem docelowym było wnętrze głównego grobu. Po czym zaczął robić nam w nim zdjęcia. Nie powiem, ciekawe to było doświadczenie w moim żywocie – prywatny foto tour po sarkofagu faraona 🙂 Oczywiście cała akcja nie była za darmo – „stróż” oczekiwał napiwku i go dostał, bo nie powiem – trochę się nagimnastykował prowadząc nas tam.

Grobowiec Ramzesa III
Położony w sercu doliny grób należy do najwspanialszych, znanych od starożytności grobowców w dolinie. Wcześniej wspomniałam, że nie wiem, który grobowiec jest moim ulubionym, ale chyba jednak ten Ramzesa III. Znalazł go i zbadał szkocki podróżnik i pisarz James Bruce w 1768 roku i nazwał Grobowcem Harfiarzy. Dlaczego? Wspomniany James Bruce w 1878 roku sporządził pierwszy dokładny opis wszystkich polichromii, który publikował i opisał w swojej książce. Określił bowiem, że niektóre znajdujące się tam hieroglify przedstawiały postacie z harfami. Do grobowca prowadzi długi tunel, który zdobiony jest niesamowitymi hieroglifami, które mienią się całą paletą barw. Można dostać oczopląsu, bo nie wiadomo, gdzie się patrzeć – wszystkie malunki wyglądają, jakby były namalowane wczoraj, a nie ponad 2000 lat temu! Robią niesamowite wrażenie, a niektóre z nich zachowały się niemal w idealnym stanie. Możemy tutaj znaleźć inskrypcje z dawnych ksiąg staroegipskich przedstawiające życie po śmierci ̶ Pola Jaru. W sali grobowcowej faraona ściany pokryte są polichromiami przedstawiającymi Ramzesa III stojącego przed bóstwami. Grób wyróżniają boczne komory, zawierające malunki przedstawiające różne przedmioty, jak ceramikę, łodzie czy harfy.
Ciekawostką jest, że polscy archeolodzy brali udział w wykonaniu i opracowaniu kompleksowej dokumentacji grobu Ramzesa III. W latach 1959–1961 Tadeusz Andrzejewski wykonał kopie tekstów Księgi Bram, zapisanych na ścianach komory sarkofagowej,a dwadzieścia lat później nad dokumentacją grobowca pracował Marek Marciniak.

Grób Ramzesa IV
Grobowiec ten został odkryty w 1905 roku przez brytyjskiego archeologa i egiptologa Edwarda R. Ayrtona. Podejrzewa się, że grób ten był już bardzo popularny w czasach starożytności, o czym świadczą liczne hieroglify na ścianach. Polichromie są świetnie zachowane i podzielone zostały na kilka elementów. W dwóch pierwszych korytarzach przedstawiona jest Litania do Ra, w trzecim sceny z Księgi Jaskiń, a w czwartym sceny z Księgi umarłych. W komorze grobowej przedstawione są sceny z Księgi Bram, Księgi Amduat oraz Księgi Nieba na sklepieniu. Sceny z Księgi Jaskiń przedstawione są też w korytarzu prowadzącym do trzech komór, które przedstawiają samego faraona. Do samej komory grobowej, systemem schodów i ramp, prowadzi długi, prosty korytarz. Na jego końcu, ale za to na samym środku komory znajduje się kamienny sarkofag faraona. W komorze z sarkofagiem polichromie przedstawiają sceny z Księgi Bram i Księgi Amduat, na sklepieniu umieszczono obrazy z Księgi Nieba. Okazuje się, że sarkofag został uszkodzony już w starożytności i ograbiony z cennych przedmiotów, a mumię króla przeniesiono do grobowca Amenhotepa II, by uniknąć kolejnych kradzieży.

Dolina Królów z lotu ptaka
Podziwianie Doliny Królów to nie tylko eksploracja podziemi, ale również zachwyty z lotu ptaka. Żądni jeszcze większych wrażeń turyści, za niemałe pieniądze – w maju 2023 roku była to kwota 150 USD – mogą wcześnie rano polecieć balonem nad Doliną Królów i podziwianie wschodu słońca. Bez wahania wydałabym te pieniądze, bo była jedna z tych atrakcji, do których przybyłam do Egiptu. Niestety starożytni bogowie nie byli dla mnie łaskawi – tego jedynego możliwego dla mnie dnia loty zostały odwołane ze względu na niekorzystne warunki pogodowe. Nie kryłam swojej rozpaczy, kiedy dotarła do mnie ta wiadomość. Z drugiej jednak strony, lepiej w tę stronę, niż ryzykować swoje życie. W 2013 roku miał miejsce tragiczny wypadek – w wyniku wybuchu butli gazu zginęło 19 turystów. Od tego momentu Egipcjanie bardzo pilnują i muszą być pewni na 200%, zanim pozwolą na taki lot. I słusznie.



Dolina Królowych – atrakcja niedostępna dla zwykłego śmiertelnika
Nieopodal Doliny Królów znajduje się miejsce spoczynku głównie żon faraonów – Dolina Królowych. W skład nekropolii wchodzą w skład również groby członków rodzin królewskich. Dolina ta ma około 70 grobowców dla żon i dzieci królów i faraonów, a ponadto znajdują się w nim grobowce dla szlachty i kapłanów. Większość grobów została odkryta przez Ernesto Schaparellego w latach 1903-1905. Dolina Królowych, zwana również „Doliną Piękna” również została wpisana na Listę UNESCO. Nie jest to popularna atrakcja, ponieważ turyści zazwyczaj docierają jedynie do Doliny Królów. Ja niestety tam nie dotarłam. Niewiele agencji podroży organizuje tam wyjazdy. Poza tym przewodnik powiedział, że bilet wstępu jest trzykrotnie droższy niż do Doliny Królów i to odstrasza turystów. Mnie nie odstraszyło, ale niestety miałam mocno ograniczony czas i napięty grafik. Zostawiam tę atrakcję na kolejną wizytę w Egipcie.
Co warto wiedzieć?
- Do zwiedzania udostępnia się ok. 18 grobowców, ale pamiętajcie, że w ramach biletu (240 funtów egipskich – maj 2023) można wejść tylko do 3 wybranych zmieniających się co jakiś czas grobowców.
- Jeżeli chcecie wejść do więcej niż trzy grobowce, osobny bilet musicie kupić przed wejściem w kasie. Potem nie będzie takiej możliwości!
- Robienie zdjęć smartfonem jest darmowe. Robienie zdjęć profesjonalnym aparatem lub nagrywanie wideo wymaga zezwoleń i oczywiście płatności.
- Na terenie Doliny Królów nie ma sklepów, więc warto zabrać ze sobą wodę i prowiant. Dostępna jest jedynie jedna niewielka kawiarnia.
Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione.




















































Hej, super przygoda uwidoczniona na zdjęciach i fajnie opisana 😉 Marze o tym by kiedyś tam polecieć, może się uda. Ale puki co miło pooglądać choć na zdjęciach, i poczytać ciekawe przygody. Pozdrawiam serdecznie