Grecja zajmuje specjalne miejsce w moim sercu. Kocham ten słoneczny kraj, który oferuje tyle pięknych miejsc, że nie wiem, czy zdążę je wszystkie zobaczyć w jednym życiu 🙂 Jednak Grecja to nie tylko miejsca, a przede wszystkim wspaniali i radośni ludzie oraz obłędnie pyszne jedzenie, od którego nie da się oderwać. I właśnie przede wszystkim o jedzeniu pisze w swojej najnowszej książce Dionisios Sturis. Jednak nie jest to typowa grecka kuchnia, bo Dionisios oferuje wegetariańskie przepisy tej śródziemnomorskiej diety.
Słońce, ludzie i jedzenie – tak w kilku prostych słowach można opisać kwintesencję smaku Grecji. Dionisios Sturis odkrywa sekrety najlepszych greckich potraw w barwnej opowieści o kraju, w którym się urodził. Przyszedł na świat w Grecji, ale wychował się w Polsce. Dziennikarz i pisarz. Autor licznych reportaży prasowych i radiowych oraz trzech książek reporterskich opowiadających o współczesnej Grecji. Tym opowiada o Grecji od kuchni – i to dosłownie.
„Kalimera. Grecka kuchnia radości” to nietypowa książka kucharska, w której przewodnik po krainie smaków i zapachów zmienia się w piękną historię o rodzinie i miłości do gotowania. To również ciekawa opowieść o Grecji i jej mieszkańcach. Tu gotuje się rodzinnie, myśląc o biesiadzie, bo Grecy wiedzą, że przy stole dzieją się najpiękniejsze i najradośniejsze rzeczy, a gotowaniem jesteśmy w stanie pokazać więcej niż słowami. Grecję opisaną przez Sturisa poznajemy wszystkimi zmysłami. Zapach faszerowanych warzyw przenika się ze smakiem cynamonu, oliwek i oregano. Deser kusi czasem pomarańczą, aromatycznym orzechem i wanilią, a czasem kokosem, goździkami i gałką muszkatołową.
„Kalimera. Grecka kuchnia radości” to przepięknie wydany przewodnik po smakach kuchni greckiej, ale w nieco odmiennej recepturze. Dionisios Sturis oferuje tradycyjne potrawy greckie, ale wegetariańskiej wersji. Wszystkie przepisy doprawione są oraz krótkim wstępem oraz kolorowymi, apetycznymi zdjęciami. To także opowieść autora o swoich korzeniach i rodzinie. O tym, jak w dzieciństwie podglądał swoją mamę w kuchni, chłonąć od niej każdy przepis i poradę. O tym, jak po latach ponownie zakochał się w kraju swojego ojca. Efektem tego jest książka „Kalimera. Grecka kuchnia radości”, która będzie ważną pozycją w mojej kulinarnej biblioteczce.
Za książkę dziękuję: