„Mrs. America”

Stany Zjednoczone, lata 70-te XX wieku. Kraj wielkich możliwości, potęga gospodarcza świata, kraina mlekiem i miodem płynąca. Przynajmniej taką łatkę ma USA. Jednak coś w tym państwie nie działa prawidłowo, bo nie ma równości, tolerancji i akceptacji. Dotyczy to kobiet, osób etnicznego pochodzenia oraz mniejszości seksualnych, narodowych i religijnych. Nadciąga druga fala feminizmu, na czele której stoją takie postaci jak Gloria Steinem (Rose Byrne) – feministka i niezależna dziennikarka, Betty Friedan (Tracey Ullmann) – feministka i pisarka, autorka kultowej „Mistyki kobiecości”, Shirley Chisolm (Udo Aduka) – pierwsza kobieta Afroamerykanka walcząca o prezydenturę czy Bella Abzug (Margo Martindale) – prawniczka i polityk, członkini Izby Reprezentantów. Te wybitne kobiety na stałe zapisały się na kartach amerykańskiej historii.

„Mrs. America” przenosi nas do Ameryki lat 70., w której grupa zaangażowanych i mocno zmotywowanych feministek walczy o wprowadzenie poprawki do konstytucji USA. ERA, czyli Equal Rights Amendment, dotyczyła równości płci i została przygotowana już na początku XX wieku, ale dopiero w latach 70. miała szansę wejść w życie, gdyż przegłosował ją kongres Stanów Zjednoczonych. Jednak by rzeczywiście się to stało, musiało zatwierdzić ją 38 stanów. Mówi się, że osobą, która stała za jej zablokowaniem jest Phyllis Schlafly (Cate Blanchett). Wraz z innymi gospodyniami domowymi zakładają ruch, który ze wszystkich sił ma zatrzymać rozpędzone już na drodze do ratyfikacji prawo.

Serial pokazuje dwie strony medalu walki o równouprawnianie. Z jednej mamy feministki i kobiety, które domagają się swoich praw, chcą legalnie pracować i dostawać równą płacę, zalegalizować aborcję oraz związki homoseksualne. Z drugiej strony pojawiają się konserwatywne gospodynie domowe, pragnące pozostać w domu, rodzić dzieci i piec chleb swoim mężom. Są przekonane, że liberalne feministki stanowią zagrożenie dla tradycyjnej rodziny i za wszelką cenę pragną zniszczyć szczęście amerykańskich kobiet. Nieprawdopodobne że kobieta jest w stanie zgotować innej kobiecie taki los. Kobiety, które żyją za pieniądze mężów, gardzą homoseksualistami, aborcję uważają za morderstwo, homoseksualne dzieci nazywają zboczeńcami, popierają przemoc domową i szydzą z kobiet niezależnych domagają się, żeby wszystkie obywatelki Ameryki żyły jak i one. Zabawne, że kobiety, które nie chcą pracować, z całych sił walczą, a więc angażują się w ten „projekt” i poświęcają mu całą uwagę, tym samym stają się kobietami pracującymi. Ot, taki paradoks.

Obsada serialu jest imponująca. Mamy tutaj zbiór utalentowanych aktorek, jak Rose Byrne, Sarah Paulson, Udo Aduka czy Elizabeth Banks, które świetnie sportretowały swoje bohaterki. Nie wspomnę o genialnej Cate Blanchett, której postać tak naprawdę jest smutna i dramatyczna. Wzorowa matka i żona oraz perfekcyjna pani domu, która świeci przykładem dla innych kobiet, zakłada własny ruch, który ma na celu zatrzymać projekt ERA. Phyllis tak bardzo wsiąka w świat polityki, że jej działalność zaczyna przesłaniać to, o co właściwie walczy. Chociaż domaga się, by kobiety nie pracowały i siedziały w domu z dziećmi, tak naprawdę marzy o władzy, dobrej edukacji i sławie. Czyli wychodzi na to, że jest po prostu hipokrytką. Na koniec się okazuje, że odwaliła kawał ciężkiej, nikomu niepotrzebnej roboty.

To, co działo się w Stanach Zjednoczonych ponad 50 lat temu, ciągle jest aktualne w dzisiejszych czasach. Mam wrażenie, że nadal nie ma równouprawnienia, tolerancji i społecznej akceptacji, a historia zatacza koło. Chociaż odnosi się to do innego kontekstu, to ciągle musimy coś udowadniać i domagać się uznania w oczach społeczeństwa i polityków. „Mrs. America” to świetny serial w klimacie retro z genialnymi aktorkami w obsadzie oraz fantastycznymi kostiumami i scenografią. Serial sprawnie łączy politykę z osobistymi historiami wszystkich bohaterek, świetnie oddaje klimat lat 70., jednocześnie nie popadając w nostalgię i tęsknotą za minionym okresem. Gorąco polecam!

Serial dostępny na platformie HBO GO

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s