Anna B. Kann „Barcelona na zawsze”

1470743333-65„Barcelona na zawsze” to już trzecia część serii opowiadająca o losach Ewy oraz jej rodziny i najbliższych przyjaciół. Ewa powraca ze słonecznej Barcelony, gdy dowiaduje się o śmierci swojego męża. Mimo, że od dawna nie łączyło ich żadne uczucie, a ich małżeństwo istniało tylko na papierze, śmierć małżonka bardzo odbiła się na zdrowiu psychicznym Ewy. Kobieta coraz bardziej pogrąża się w depresji i zdaje się, że nic ani nikt nie zdoła jej z niej wyciągnąć. W jednej chwili Ewa zostaje sama i ma na utrzymaniu dwie córki. Z pomocą nadchodzi Janusz – mężczyzna, który od dawna skrywa głębokie uczucia względem Ewy, jednak ta nie odwzajemnia ich. Jej myśli ciągle wracają do Paco, którego zostawiła w Barcelonie. Mimo tego, że wokół siebie ma wiele życzliwych osób, jednak nikt z nich nie potrafi zrozumieć jej żałoby.

Historia Ewy i jej najbliższych jest jak z życia wzięte. Może nie każdy o tym mówi wprost, ale wiele silnych i niezależnych kobiet zmaga się z takimi problemami psychicznymi i emocjonalnymi jak główna bohaterka. Śmierć męża, potem ukochanego psa oraz rozstanie z kochankiem mocno odcisnęły swoje piętno. Przez pewien czas Ewa nie jest w stanie wyjść z łóżka, mimo tego, że musi zaopiekować się swoimi dwiema córkami. Na szczęście ma wokół siebie troskliwych i opiekuńczych przyjaciół, którzy są w stanie porzucić na chwilę swoje życie prywatne, by spieszyć z pomocą potrzebującej. Ewa idzie do lekarza, ale dzięki wsparciu bliskich uczy się rozróżniać naturalny smutek od choroby.

Jeśli ktoś nie czytał pozostałych dwóch części „Do zobaczenia w Barcelonie” oraz „Powrót do Barcelony”, niech się nie martwi, że coś go ominie. Wręcz przeciwnie, gdyż autorka sprytnie przypomina nam fabułę poprzednich książek. Może akcja nie jest zbyt dynamiczna, ale Anna B. Kann potrafi niesamowicie zaciekawić i wciągnąć w głąb fabuły. Stylistyka i język powieści są bardzo lekkie, a jednocześnie barwne. Nie jest trudno wyobrazić sobie sytuacje, miejsca oraz osoby, które zostały przedstawione w sposób niezwykle obrazowy.

„Barcelona na zawsze” autorstwa Anny B. Kann, to bardzo emocjonująca powieść o dokonywaniu wyborów, które nie zawsze są dobre oraz o tym, że na dokonanie istotnych zmian w życiu nigdy nie jest za późno. Potrzeba tylko odwagi, by zacząć działać.

http://dlalejdis.pl/artykuly/barcelona_na_zawsze_recenzja

Anna B. Kann „Do zobaczenia w Barcelonie”

do-zobaczenia-w-barcelonie-b-iext26174093Znacie to uczucie, kiedy zdajecie sobie sprawę, że wasze marzenie spełnia się w tej właśnie chwili? Albo kiedy wasze hobby powoli staje się pasją, bez której nie potraficie dalej żyć? Każdy z nas jest inny i ma różne zainteresowania, dla jednych będzie to szydełkowanie, dla drugich podróżowanie, a dla innych taniec.

Ewa, bohaterka powieści Anny B. Kann po uszy zatraca się w andaluzyjskim tańcu flamenco. Jak się okazuje, jej pasja nie ogranicza się tylko do tańca, ale również do przystojnego hiszpańskiego instruktora o imieniu Paco. Wydawać by się mogło, że życie Ewy jest wspaniale: mąż, dzieci, dobra praca, a teraz rozwijanie swojego zainteresowania jakim jest flamenco. Jednak pozory mylą. Tak naprawdę Ewa tkwi w beznadziejnym małżeństwie, gdzie uczucie dawno się wypaliło. Nie łączy ich już nic poza dziećmi i wspólnym kontem. Coraz bardziej zatraca się we flamenco dając upust swojemu rozczarowaniu i frustracji. Wraz z siedmioma innymi miłośniczkami tego tańca, wyruszają na dwutygodniowy kurs do Barcelony. Kobiety biorą udział w warsztatach tanecznych, które prowadzi przystojny Paco – utalentowany artysta, który cieszy się wielkim powodzeniem u płci przeciwnej. Między Ewą a Paco rodzi się uczucie, któremu dają się ponieść. Jednak czy chwilowe zauroczenie może przerodzić się w prawdziwą miłość? Czy dwoje ludzi z zupełnie różnych światów mogą stworzyć udaną relację?

Tak się zastanawiam, czy Paco jest prawdziwą postacią, czy może tylko wymysłem autorki? Dość intrygująca osoba z tajemniczą i niełatwą przeszłością. Przystojny hiszpański tancerz na pewno nie narzeka na brak powodzenia. Na swoim koncie ma wiele grzeszków, za które musi słono zapłacić. Jednak na obiekt swoich uczuć wybrał niepewną i zamkniętą w sobie Ewę. Czy hiszpański temperament może iść w parze z polską powściągliwością? Czy Polka i Hiszpan będą mogli stworzyć prawdziwy i udany związek?

Autorka przedstawia historię z perspektywy kilku osób: Ewy, Paco, Gośki oraz Marty. Dzięki takiemu rozwiązaniu, pisarka pozwala nam zrozumieć motywację bohaterów oraz zajrzeć w głąb ich psychiki. Mimo wszystko ja nie do końca rozumiem zachowanie Ewy. Musze przyznać, że jest to dosyć skomplikowana i specyficzna osobowość.

Flamenco w kulturze hiszpańskiej stanowi bardzo ważny element życia. To również sposób bycia, wyrażania emocji, część codziennej kultury i tradycji. Sposób, w jaki autorka opisała ten taniec pozwala na poznanie go. Pod obco brzmiącymi nazwami poszczególnych sekwencji w tańcu i jego odmianami, wprowadza przypisy tłumacząc dokładnie o co chodzi. Wyraźnie widać fascynację pisarki kulturą Hiszpanii i flamenco.

Powieść Anny B. Kann wciągnęła mnie od pierwszej strony. Jest to tylko opowieść o miłości i wielkiej pasji do flamenco, ale zarazem stanowi przewodnik po Barcelonie. Dzięki autorce na chwilę myślami mogłam przenieść się do tego pięknego i słonecznego miasta. Razem z bohaterkami na nowo odkrywałam Barcelonę; spacerowałyśmy po Las Ramblas i Barri Gòtic, robiłyśmy zakupy w La Boqueria, leniuchowałyśmy na plaży, zachwycałyśmy się pięknem architektury Gaudiego, a także próbowałyśmy katalońskich przysmaków. Dzięki niej mam ochotę nie tylko wrócić do Barcelony, ale również zastanawiam się nad rozpoczęciem kursu z flamenco. Książka „Do zobaczenia w Barcelonie” ze słonecznymi i barwnymi opisami jest pozycją idealną na długie jesienne wieczory.