Kiedyś pasjonowałam się kulturą japońską. Uwielbiałam czytać wszelkie książki na temat tego egzotycznego skrawka świata. Dzisiaj moje zainteresowania przeniosły się na zupełnie inny kontynent, ale czasami lubię powracać do Japonii 🙂 Ostatnimi czasy w moje ręce wpadła książka „Córki samurajów w podróży życia. Ze Wschodu na Zachód i z powrotem”, która początkowo wydawała mi się powieścią, ale nią nie jest – wydarzenia tam opisane wydarzyły się naprawdę. Natomiast autorka opisuje je w taki sposób, że trudno się od nich oderwać.
Przenosimy się do Japonii, do 1871 roku. W tamtym czasie Japonia całkowicie wyizolowala się od reszty świata – Japończycy nie mogli z kraju wyjechać, ale też nikt nie mógł do Japonii dotrzeć. Stopniowo jednak otwierała się na obce wpływy. Jedną ze zmian było wzięcie pod uwagę praw kobiet – po raz pierwszy w historii kraju. Kilku wysoko postawionym mężczyznom udało się przekonać władze, że kształcenie dziewcząt też może być przydatne i w przyszłości przynieść całkiem niezłe korzyści. Postanowiono więc wysłać kilka dziewczynek do Stanów Zjednoczonych i tam je wykształcić. Wybrano pięć dziewczynek pochodzących z tradycyjnych samurajskich rodzin w wieku od sześciu do czternastu lat i oddelegowano je na dziesięć lat do Ameryki przykazując im, że mają pilnie się uczyć, aby po powrocie mogły przysłużyć się modernizacji ojczyzny i kształcić inne japońskie dziewczynki. W takich oto nastrojach społecznych, Sutematsu, Shige i Ume – główne bohaterki – trafiły do USA. Wyrwane ze swojego otoczenia, bez znajomości języka i kultury, musiały nauczyć się żyć w całkowicie odmiennym środowisku. Jak się okazuje, dekadę później – czas wykorzenienia i adaptacji rozpocznie się na nowo, ale w odwrotnym kierunku.
Książka nie skupia się wyłącznie na historii obu krajów i zmian polityczno-kulturowych w tamtym czasie, ale wdziera się znacznie głębiej, bo w życie prywatne i uczuciowe bohaterek. Te kobiety, choć teoretycznie pochodzą z tej samej kultury, całkowicie różnią się od siebie. Mają inne temperamenty, inne marzenia, inaczej odbierają nowe miejsce zamieszkania i to, co ona im oferuje. Chłonęły Amerykę i czerpały z niej wszystko, co im oferowała, ale nigdy nie zapomniały o pierwszym domu, który przecież czekał na ich powrót. W krótkim czasie stały się niemal celebrytkami, a o ich podróżach po kontynencie i tradycyjnych strojach rozpisywały się gazety. Po dziesięciu latach wróciły do Japonii – miejsca już dla nich obcego – zdeterminowane, by zrewolucjonizować tamtejszą edukację kobiet.
Podobno każda podróż w jakimś stopniu zmienia nasze życie. Podróż Sutematsu, Shige i Ume do Stanów Zjednoczonych, a potem do Japonii totalnie wywróciła ich życie do góry nogami. „Córki samurajów w podróży życia. Ze Wschodu na Zachód i z powrotem” to nie tylko historia życia trzech kobiet, ale to także opowieść o Ameryce widzianej oczami córek samurajów i dzieje Japonii w pigułce. To opowieść, która wydaje się nieprawdopodobna, a jednak się wydarzyła. To porywająca, wielowątkowa opowieść o przełamywaniu barier i poszukiwaniu równowagi między dwoma światami.

