Film · Kultura

Moje ulubione norweskie seriale. Co warto obejrzeć?

Dawno tutaj nie było filmowych i serialowych polecajek. Szczerze przyznam, ostatnio nie za bardzo mam czas na leżenie do góry brzuchem i nadrabianie telewizyjnych zaległości, bo ciągle nie ma mnie w domu 🙂 Korzystając z ciepłych,  słonecznych dni i namiastki wolności w czasach pandemii, całą wiosnę i lato byłam wyjechana. Nie pamiętam kiedy ostatnio mogłam pozwolić sobie na słodkie lenistwo, leżąc cały dzień na kanapie przed telewizorem. Staram się nadrabiać zaległości, ale opornie mi to idzie 😀 Jeszcze w trakcie ostatniego lockdownu, zamknięta w czterech ścianach mojego apartamentu, chcąc odpocząć od hiszpańskich seriali, postanowiłam sięgnąć po norweską filmografię. Okazuje się, że odkryłam wiele perełek. Wbrew pozorom norweskie seriale to nie tylko mrożące krew w żyłach kryminały. Dlatego dzisiaj chciałam Wam polecić kilka norweskich produkcji telewizyjnych, które warto obejrzeć. Tym bardziej, że nadchodzi zima, a wraz z nią długie i niezbyt przyjemne wieczory 🙂

„Facet na święta”

To jeden z moich ulubionych seriali, który mogę oglądać w kółko, o każdej porze roku pomimo, że to typowo świąteczna produkcja. Uwielbiam zabawne perypetie życiowe Johanne. To trzydziestokilkuletnia singielka, która zdaje się być zakałą rodziny z racji tego, że nie ma męża i dzieci. Zawsze usadzana jest na końcu stołu wraz z dziećmi, bo nie zasługuje na lepsze miejsce u boku dorosłych, o czym wyraźnie i głośno mówi jej matka. Zmęczona tymi uszczypliwościami postanawia do Bożego Narodzenia znaleźć partnera, którego mogłaby zabrać na rodzinne celebrowanie Bożego Narodzenia. Tu właśnie zaczynają się jej miłosne perypetie, które dostarczą nam niezłej rozrywki. Dodatkowo świąteczna otoczka i klimat małego norweskiego miasteczka oświetlonego tysiącami choinkowych światełek sprawiają, że od serialu nie można się oderwać.

Tytuł oryginalny: „Hjem til jul”

Serial dostępny na platformie Netflix

„Ragnarok”

Przyznaję, że długo przekonywałam do obejrzenia tego netflixowego tworu. Wiedziałam, ze to hit na platformie, że każdy się nim zachwyca, że jest inny niż wszystkie, ale ja uparcie go pomijałam. W końcu odpaliłam pierwszy odcinek i… przepadłam, a kolejne totalnie mnie pochłonęły. Akcja serialu toczy się w małym fikcyjnym miasteczku o nazwie Edda położonym w otoczeniu wspaniałej, zapierającej dech w piersiach norweskiej przyrody. To opowieść o mieszkańcach Eddy, którzy wcale nie są tymi, za których się podają. Dodatkowo wszystkich dotykają drastyczne zmiany klimatyczne, jak topniejące lody na biegunach, ciepłe zimy  czy gwałtowne ulewy. Niektórzy twierdzą, że nadchodzi kolejny Ragnarok, czyli koniec świata. W fabułę zostają wplecione dziesiątki mniej lub bardziej widocznych nawiązań do opowieści o nordyckich bogach. Tutaj natura i fantastyka sprytnie się przeplatają. Co prawda fantasy mnie nie pociąga, mówiąc wprost – nie lubię jej, to „Ragnarok” obejrzałam z wypiekami na twarzy.

Tytuł oryginalny: „Ragnarok”

Serial dostępny na platformie Netflix

„Czarne wdowy”

Trzy przyjaciółki: Johanne, Rebecka i Kira wraz ze swoimi mężami wybierają się na weekendowy wypad poza miasto. Przyjemna podróż do domku nad jeziorem zamienia się w jeden wielki chaos. W trakcie wyjazdu dochodzi do wybuchu łodzi, w którym giną mężowie przyjaciółek. Okazuje się, że nie był to wypadek, ale zaplanowane morderstwo. Kobiety nie wydają się być zasmucone faktem, że właśnie zostały wdowami. Zaczynają cieszyć się z nowo nabytej wolności i przywilejów związanych ze swoim stanem cywilnym. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli, zaczynają pojawiać się przeszkody, które nie były wcześniej brane pod uwagę. Dodatkowo funkcjonariusz prowadzący śledztwo uznaje je za główne podejrzane i cały czas depcze im po piętach. Jak się okazuje, wolność ma swoja cenę, za którą trzeba słono zapłacić.  „Czarne wdowy” to skandynawska wersja „Gotowych na wszystko”, gdzie kryminał znakomicie przeplata się z czarnym humorem.

Tytuł oryginalny: „Black Widows”

„Borderliner”

Nikolaiu Andreassenie to detektyw z Oslo, który zostaje kluczowym świadkiem w procesie jednego ze swoich kolegów. Zeznawanie przeciwko innemu policjantowi nie było dobrym pomysłem, dlatego bohater wraca w rodzinne strony, do niewielkiego miasteczka w pobliżu norwesko-szwedzkiej granicy. Uciekając od jednego bałaganu nie jest świadomy, że wpada w sam środek jeszcze większej zawieruchy. To, co wygląda na samobójstwo jednego z miejscowych mężczyzn, okazuje się być morderstwem, w które zamieszany jest jego brat Lars – żeby było zabawniej, również stróż prawa. Nikolaia zostaje wystawiony na poważną próbę i znajduje się w kropce: czy ma kryć brata, czy dopełnić swoich służbowych obowiązków i wsadzić go za kratki?

Tytuł oryginalny: „Grenseland”

Serial dostępny na platformie Netflix

„Nobel”

Erling Riiser, norweski operator jednostki specjalnej, wraca do domu z Afganistanu. Choć na początku wszystko zdaje się układać dobrze, to szybko ulega to zmianie. A wszystko za sprawą pewnego SMS-a. Daje się wplątać w aferę polityczno-gospodarczą, która swą genezą sięga jego ostatniej misji. Na dodatek jego żona jest doradcą w ministerstwie, zaś człowiek, którego uważał za przyjaciela, nie ma wcale tak czystych intencji. Rozpoczyna się gra w której stawką jest krew naszej planety, czyli ropa. To niezły dramat z wojną i polityką w tle.

Tytuł oryginalny: „Nobel”

Serial dostępny na platformie Netflix

„Witamy na odludziu”

Utmark to malowniczy zakątek na norweskiej Północy, w którym każdy zna każdego. Wiele rzeczy jest tutaj jednak dziwnych i nieprzewidywalnych, co sprawia, że ludzie z zewnątrz nie zawsze dobrze się tu czują. Pewnego dnia w Utmark pojawia się nowa nauczycielka o optymistycznym usposobieniu, mająca nadzieję na rozpoczęcie nowego rozdziału w swoim życiu. Serial, podążając za losami wyjątkowych i borykającymi się z życiem mieszkańców Utmark, opowiada o odnajdowaniu swojego miejsca na ziemi. Niezależnie od tego, czy jest to ponowne stanięcie na nogi po porzuceniu przez partnera, próba wydoroślenia, uporanie się ze śmiercią ukochanej osoby, czy po prostu wypędzenie egzorcyzmami z własnego ciała duszy zmarłego męża. Produkcja zaskakuje świetnym, czarnym humorem i tragikomicznymi rozwiązaniami fabularnymi.

Tytuł oryginalny: „Utmark”

Serial dostępny na platformie HBO GO

„Przybysze”

Na ziemi zachodzą niepokojące i niewytłumaczalne zmiany. Na dnie oceanu dochodzi do potężnego rozbłysku światła i nagle na świecie zaczynają zjawiać się ludzie z przeszłości. Każdy z nich pochodzi z innego okresu historii: epoki kamienia, ery Wikingów i końcówki XIX wieku. Nikt nie rozumie, jak to możliwe, ale przybywa ich coraz więcej i nie ma dla nich drogi powrotu. Kilka lat później Alfhildr, pochodząca z ery Wikingów oraz wypalony zawodowo oficer Lars Haaland zaczynają razem pracować w ramach policyjnego programu integracji. Jako zespół śledczy wspólnie starają się rozwiązać zagadkowe morderstwo jednego przybyszów z przeszłości. Podczas prowadzonego śledztwa natrafiają na trop szeroko zakrojonego spisku, który może wyjaśniać przyczynę masowej migracji ludzi z innych epok.

Tytuł oryginalny: „Fremvandrerne”

Serial dostępny na platformie HBO GO

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s