Wspomnienia zamknięte w książce

Uwielbiam zdjęcia. Zarówno robić je, jak i do nich pozować. Chociaż nie jestem żadną profesjonalistką, to staram się robić ładne i estetyczne fotki. Nie posiadam też aparatu z wymiennym obiektywem i milionem opcji, za to mój sprzęt sprawuje się całkiem nieźle 🙂 W mieszkaniu mam całą „galerię” z własnymi zdjęciami. Może to brzmi trochę egoistycznie, ale lubię spoglądać na uchwycone wspaniałe momenty, piękne miejsca czy inspirujące mnie obrazy. Zawsze marzyłam o takiej „galerii”, więc w końcu się jej doczekałam 🙂 Chociaż jak dla mnie jest już za mała, ale miejsca w mieszkaniu już brak na kolejne ramki ze zdjęciami 🙂

Ze swoich podróży zawsze przywożę setki zdjęć. Chociaż niektóre z nich umieszczam na portalach społecznościowych, to cała resztę trzymam zapomnianą w czeluściach mojego komputera. Czasami do nich powracam, żeby przypomnieć sobie te wszystkie piękne miejsca, ale szczerze to rzadko kiedy mam na to czas. Kiedyś od razu po powrocie z danego miejsca wywoływałam najciekawsze fotografie i umieszczałam je w albumie.  Teraz już tego nie robię i szczerze przyznam nie wiem dlaczego. Długo zwlekałam, ale w końcu skonstruowałam swoją pierwszą foto książkę! 🙂 To nie tylko sentymentalny powrót, może to być również świetny prezent dla bliskich osób. Dzięki takiej fotoksiążce nie muszę przeszukiwać swojego komputera, by przenieść się do , tylko sięgam po taką skarbnicę wspomnień, w której umieściłam najciekawsze i najpiękniejsze zdjęcia.

Zdecydowałam się na foto książkę tematyczną o Hiszpanii.  W sumie to nie wiem, ile razy byłam już w tym kraju (wydaje mi się, że 8 albo 9), ale niezależnie od tego ZAWSZE mogę do niego powracać. Tak na marginesie, właśnie jestem świeżo po powrocie z Hiszpanii, dlatego wzięło mnie na sentymenty 🙂 W fotoksiążce skupiłam się na Andaluzji, południowym regionie tego państwa, do  którego mam wielki sentyment i na samo wspomnienie serce zaczyna mi mocniej bić. Przepiękne wąskie uliczki udekorowane kwiatami, słoneczne plaże czy zapierająca dech niesamowita architektura – wszystko to musiałam uwiecznić w tej fotoksiążce. Z łezka w oku przeglądam kolejne karty, a serce rwie się do kolejnej podróży w tamten hiszpański region.

Pojawiły się również momenty z Barcelony – to właśnie podczas pierwszej wizyty w tym mieście (a co za tym idzie – również kraju) zakochałam się w Hiszpanii. Chociaż stolica Katalonii to zupełnie inna (dosłownie) bajka, nie mogłam jej pominąć. Sagrada Familia, Park Guell, Casa Batllo, Casa Mila – chociaż raz w życiu wszystkie dzieła Gaudiego trzeba zobaczyć na własne oczy. Mam to szczęście, bo widziałam je dwukrotnie i nie zamierzam na tym poprzestać 🙂 Poza tym Barcelona to również sentymentalne wspomnienie mojej pierwszej hiszpańskiej miłości 😉

Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla najbliższych albo po prostu chcecie mieć fajną pamiątkę z podróży czy jakiegoś ważnego dla Was wydarzenia, zróbcie sobie taką fotoksiążkę. Ja swoją zamówiłam na stronie Printu. Dostępnych jest tam wiele ciekawych gotowych szablonów, a jeśli Wam jednak żaden nie odpowiada, możecie sami stworzyć książkę od podstaw 🙂 Więcej o fotoksiążce dowiecie się tutaj: https://printu.pl/fotoksiazka/.

Ja jestem bardzo zachwycona swoją i niebawem mam zamiar skonstruować kolejne. Jaki kierunek? To się jeszcze okaże 😉

3 myśli w temacie “Wspomnienia zamknięte w książce

  1. Bardzo lubię fotoksiazki. Sama teraz „przerzucam się” na taką formę wywoływania zdjęć. To nie tylko wspaniała pamiątka, ale też nietuzinkowy pomysł na prezent.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s