Witaj Gruzjo!

Gruzja nigdy nie widniała na mojej podróżniczej liście marzeń. Co więcej, zawsze krzywiłam się z niesmakiem, kiedy ktoś mówił, że wybiera się do tego kraju, albo snuł o nim obszerne opowieści. Przecież jest tyle piękniejszych (i bezpieczniejszych) miejsc na świecie, więc po co tam jechać skoro nic nie ma? No cóż, kobieta zmienną jest. Tak naprawdę nie wiem, co sprawiło, że zmieniłam swoje zdanie (i światopogląd). Może dlatego, że każdy kto był w tym kraju bardzo go sobie chwalił, cenił i polecał? Może dlatego, że Gruzja zawsze wydawała mi się dzika i egzotyczna? Moja mama na wieść, że planuję podróż do tego kraju o mało nie dostała zawału: „Dziecko, przecież tam wojna jest i Rosjanie też tam są!”. Owszem, całkiem niedawno była tam wojna, a jeśli chodzi o naród rosyjski, to przecież oni są wszędzie. Patrząc takimi kategoriami, trzeba by siedzieć na tyłku i nie wychylać nosa poza próg domu. Uspokoiwszy mamę, spakowawszy walizkę, bogatsza o wiedzę dzięki blogom podróżniczym, udałam się na lotnisko, zaczynając kolejną podróżniczą przygodę w swoim życiu.

Ten odległy, fascynujący, egzotyczny i pełen kontrastów kraj przywitał nas deszczem. Mimo bardzo wczesnej pory dnia, na lotnisku czekał na nas nasz lokalny przewodnik. Jako, że przybyliśmy o świcie, musieliśmy zorganizować sobie czas. W związku z tym, zrobiliśmy sobie , ekspresową, objazdową wycieczkę krajoznawczą po Kutaisi. Szukaliśmy miejsca, w którym mogliśmy spokojnie zjeść śniadanie, jednak było to ciężkie zadanie, gdyż sklepy/puby/bary otwierane są po godz. 10:00.

Gelati

Swoją przygodę z Gruzją rozpoczęliśmy od zwiedzania monasterów w Gelati, które stanowią obowiązkowy punkt zwiedzania. Jest to świetnie zachowany zespół klasztorny z XII w., zaś freski i manuskrypty mają ponad 500 lat. Obiekt ten został wpisany na Listę Światowego i Kulturowego Dziedzictwa UNESCO. Klasztor powstał w złotych czasach gruzińskiej monarchii i wspaniałego rozkwitu kultury. Jego fundatorem był król Dawid Budowniczy (gruz. Dawit Agmaszenebeli), a jego grobowiec znajduje się w świątynnym murze. Przez kilkaset lat mieściła się tam akademia nauk teologicznych i kultury oraz był to najważniejszy ośrodek oświecenia na ziemiach gruzińskich. Ówcześni nazywali gelacką akademię drugim Atos i „Nową Helladą”.

W środku katedry zachowały się wspaniałe freski pochodzące z XII–XVIII wieku. Najcenniejszym zabytkiem jest tu jednak niezwykła mozaika z XII wieku, zdobiące konchę apsydy ołtarzowej (zgodnie z tradycją sztuki gruzińskiej).

IMG_0230

IMG_0233

IMG_0220

Bagrati

Kolejnym punktem naszej wyprawy była katedra w Bagrati, która od 1994 również widnieje na liście UNESCO. Katedra należy do najwspanialszych zabytków kultury gruzińskiej z czasów “złotego wieku”. Mimo, że rzadko odbywają się w niej nabożeństwa, to przyciąga wielu pielgrzymów i turystów. W 2008 rozpoczęła się rekonstrukcja katedry mimo sprzeciwu UNESCO, która apelowała, aby nie naruszać historycznej autentyczności obiektu i pozostawić go w stanie niezmienionym jako ruinę. Obawiano się także, że budowa kopuły może naruszyć oryginalne fundamenty. Postęp prac budowlanych spowodował, że w 2010 roku UNESCO umieściło obiekt na Liście Dziedzictwa Zagrożonego. W 2012 rekonstrukcja katedry została ukończona.

IMG_0255

IMG_0238

IMG_0247

IMG_0248

Poza tym, na miejscu czekała na nas niespodzianka w postaci występu czterech zakonników (tak, ten w różowej koszulce również był jednym z nich), którzy (oczywiście za drobną opłatą) zechcieli nam zagrać i zaśpiewać, umilając czas spędzony w Bagrati.

IMG_0259

Jaskinia Prometeusza

W dalszej części naszej wycieczki będziemy zwiedzać podziemną część Gruzji. Udajemy się do Jaskini Prometeusza, która znajduje się 20 km od Kutaisi. To niezwykłe miejsce zostało odkryte stosunkowo niedawno, bo w 1983 roku. Znaleźli je Sowieci szukający jaskiń, które w przypadku wojny nuklearnej mogłyby służyć jako schrony. Początkowo nazwała się Ckaltubo, jednak w 2007 roku prezydent Micheil Saakaszwil, zachwycony jej pięknem przemianował ją na obecną nazwę. Według niego, to właśnie tutaj mityczny Prometeusz został przykuty na rozkaz Zeusa.

Od 2011 roku jest dostępna dla turystów. Cały podziemny szlak liczy około 1 km długości. W środku możemy podziwiać dzieła, które stworzyła natura: stalaktyty, stalagmity, stalagnaty, perły jaskiniowe, nacieki krasowe i kamienne wodospady. Znajdując się w środku można odnieść wrażenie, że przenieśliśmy się do zupełnie innego, bajecznego świata. Stalaktyty i stalagmity tworzą fantazyjne kształty, pobudzające wyobraźnię. Wszystkie sale są oświetlone i sprawiają wrażenie nierealności, zaś odpowiednio dobrane kompozycje muzyczne potęgują ten efekt.

IMG_0290

IMG_0296

IMG_0301

IMG_0303

Borjomi (Bordżomi)

Na koniec dnia przybyliśmy do Borjomi, w którym mieliśmy nocować. Jest to mała miejscowość uzdrowiskowa położona w górach Małego Kaukazu. Największą sławą cieszyła się za czasów sowieckich, kiedy to przybywała tam cała elita polityczna, intelektualna oraz artyści. Wody z bordżomskich źródeł mają właściwości lecznicze w przypadku chorób układu pokarmowego i dróg żółciowych. To właśnie z tego miejsca pochodzi najsłynniejsza gruzińska woda mineralna Borjomi, o lekko słonawym smaku, którą będzie można kupić w całej Gruzji.

W maju 2006 roku, w wyniku ochłodzenia stosunków rosyjsko-gruzińskich, rosyjskie władze zakazały importu wody „Bordżomi” do Rosji, co ze względu na popularność marki, spotkało się z licznymi protestami. Pomimo utraty głównego rynku zbytu, producent wody kontynuuje ekspansję w innych krajach (w 2006 roku, wśród odbiorców wody było 28 państw). Co ciekawe, miejscowość ta kandydowała do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku.

IMG_0327

IMG_0329

IMG_0343

C.D.N…

Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione.

9 myśli w temacie “Witaj Gruzjo!

  1. Gruzja ostatnio pojawia się w ofertach tanich biletów na stronie Lot-u i od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się czy warto odwiedzać te Gruzję. Podobnie jak ty początkowo miałam mieszane uczucie, ale ten post przekonał mnie że powinnam to zrobić koniecznie i to jak najszybciej. Piękne zdjęcia świetne miejsca.
    Pozdrawiam i dziękuje za inspiracje.

  2. Czytam o tej Gruzji i czytam i zastanawiam się, dlaczego mnie tam jeszcze nie było 🙂 Niby mam ten kraj na liście marzeń, ale jakoś wciąż go omijam, ciągle na mojej drodze pojawiają się inne kierunki. Chyba pora wreszcie zaplanować wyjazd w te strony – każdy przeczytany wpis o tym państwie to kolejny krok do podjęcia decyzji 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s