„Wdowa”

Demokratyczna Republika Konga – co wiemy o tym państwie? Chyba tylko tyle, że znajduje się gdzieś w Afryce. Akcja najnowszej produkcji „Wdowa” z Kate Beckinsale w roli głównej rozgrywa się właśnie w tym kraju.

Georgia Wells nie może poradzić sobie ze stratą męża, który ginie w katastrofie lotniczej gdzieś nad kongijską dżunglą. Trzy lata później wdowa otrzymuje tajemniczą wiadomość, która skłania ją do odkrycia prawdy o śmierci męża. Wyrusza do Kinszasy, stolicy Demokratycznej Republiki Konga, by tam zbadać sprawę nie do końca wyjaśnionej katastrofy samolotu. Na miejscu odkrywa, ze prawda jest zupełnie inna niż ta, oficjalnie podana przez kongijski rząd. Gdy zaczyna zgłębiać się w sprawę, bliskie osoby z jej otoczenia zaczynają ginąć, a ona sam otrzymuje liczne pogróżki. Krok po kroku odkrywa prawdę związana nie tylko z katastrofą, ale także o swoim małżeństwie.  Co tak naprawdę zdarzyło się w dniu katastrofy?

„Wdowa” to nie tylko opowieść sensacyjna, ale także krótki przekrój przez realia współczesnego Kongo. Kraj ten tak naprawdę pozostaje anonimowy, należy do jednych z najbiedniejszych państw świata, gdzie przemoc i bieda jest na porządku dziennym. Poznajemy też historię młodziutkiej Adidji, która została zwerbowana do armii, gdzie zasiliła szeregi dziecięcych żołnierzy. Mnóstwo tego typu przerażających obrazów przewija się przez 8 odcinków serialu.

Nigdy specjalnie nie byłam fanką Kate Beckinsale. Pamiętam jej rolę w „Pearl Harbor”, jednego z moich ulubionych filmów. Jako nastoletnia dziewczynka byłam nią totalnie oczarowana: grała taką delikatną, kruchą a jednocześnie odważną dziewczynę. W nowej produkcji pokazała zupełnie inne oblicze: twardej, rozgoryczonej, zdeterminowanej i przede wszystkim wściekłej kobiety. Odniosłam wrażenie, że rola była stworzona specjalnie dla niej, bo zagrała tam fenomenalnie. Chociaż czasami przeszkadzał mi jej zbyt brytyjski akcent.

Sam tytuł może zniechęcać wymagającego widza. Na szczęście nie jest to typowa ckliwa historia zrozpaczonej wdowy, tylko prawdziwy film akcji, przez cały czas trzymający w napięciu. Mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji sprawia, że nie da się nudzić ani przez minutę oglądania serialu. Oby powstało więcej tego typu produkcji.

„Pearl Harbor”

Według mnie „Perl Harbor” to jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, a już na pewno jeden z moich ulubionych. Trzeba przyznać, że to również świetna produkcja na koncie reżysera i producenta, Michaela Baya. Oglądałam ten film kilkanaście razy i za każdym kolejnym przeżywałam całą historię na nowo, nie nudząc się przy tym ani razu. A jest to niewątpliwie piękna opowieść, gdzie na tle obrazu wojny, dwoje, a nawet troje ludzi przeżywa nieszczęśliwą miłość.

Obrazek

Jest rok 1941. Dwaj przyjaciele z dzieciństwa, Rafe (Ben Affleck) i Danny (Josh Hartnett), postanawiają zaciągnąć się do wojska trenując oraz szkoląc się na pilotów. Rafe jest człowiekiem silnym i odważnym, gotowym w każdej chwili stawić czoła Niemcom. Natomiast Danny jest nieśmiały oraz skryty w sobie, a sprawcą tego jest jego ojciec, który po I wojnie światowej stał się wrakiem człowieka. Niebawem oboje zostają wykwalifikowanymi i znakomitymi pilotami, ale żeby zacząć latać – muszą przejść obowiązkowe badania, podczas których wychodzi na jaw, że Rafe ma problemy ze wzrokiem. Jednak udaje mu się przekonać piękną pielęgniarkę, Evelyn (Kate Beckinsale), aby pozwoliła mu szybować w przestworzach. Pielęgniarka łamie przepisy, tym samym umożliwiając swojemu pacjentowi spełnić marzenia. Wkrótce po tym, wdzięczny Rafe nachodzi Evelyn, za każdym razem dziękując jej i zalecając się do niej. Początkowo kobieta myśli, że pilot zwyczajnie się jej narzuca, jednak ten nie odpuszcza. Po pewnym czasie między Evelyn i Rafe zakochują się w sobie. Ich sielanka jednak nie będzie trwała zbyt długo, ponieważ Rafe, w sekrecie przed ukochaną i przyjacielem, zgłasza się do Orlego Szwadronu, który wspomaga Brytyjczyków w bitwie o Anglię. Niespodziewanie, do Evelyn i Danny’ego dochodzą informacje, że jeden z samolotów, w którym był Rafe, został zestrzelony nad Kanałem La Manche. Po śmierci Rafe’a, Danny oraz Evelyn zbliżają się do siebie. Chłopak postanawia zaopiekować się zrozpaczoną kobietą. Po pewnym czasie zakochują się w sobie na zabój. Gdy uczucie Evelyn i Danny’ego kwitnie, niespodziewanie pojawia się… Rafe. Okazuje się, że Francuzi zestrzelili jego samolot, ale ten cudem ocalał – dzięki francuskim rybakom. Nie zdaje sobie sprawy, że wszystko się zmieniło. Gdy dowiaduje się o związku przyjaciela z ukochaną, wybucha konflikt między nimi. Nie wie jeszcze, że Evelyn spodziewa się dziecka Danny’ego…

Obrazek

Dnia 7 grudnia 1941 roku,  Pearl Harbor zostaje bombardowany przez japońskie samoloty. Przyjaciele muszą odstawić na bok własny konflikt oraz zacząć współpracować razem, aby ocalić port. Wzbijają się w przestworza i za pomocą broni przeciwlotniczej strzelają do japońskich napastników, aby ograniczyć straty po amerykańskiej stronie. Udaje im się zestrzelić kilkanaście samolotów, jednak zniszczenia sięgają niewyobrażalnych rozmiarów – zarówno w ludziach, jak i  uzbrojeniu. Po całej tragedii, jaka spotkała Pearl Harbor, Rafe i Danny zostal poproszeni o udział w tajnej misji, o której wiedział jedynie prezydent Roosevelt i kilka osób z jego otoczenia. Okazuje się, że jest to samobójcza misja, w celu zbombardowania serca Japonii – Tokio.

Obrazek

Obrazek

W pierwszej chwili, wątek miłosny może wydawać rodem z brazylijskiej telenoweli, ale tak nie jest w żadnym wypadku. To piękna miłosna historia, z tragedią w tle, jaką są wydarzenia z II wojny światowej. Mimo, że produkcja trwa ponad trzy godziny, to ogląda się ją z zainteresowaniem i pasją. Jednak ten film to nie tylko wspaniała fabuła, ale również znakomite efekty specjalne oraz cała oprawa wizualna i dźwiękowa. Największy zachwyt wzbudzają powietrzne pojedynki. Znakomitym dopełnieniem tego obrazu jest muzyka skomponowana przez Hansa Zimmera, która cały czas jest obecna. Warto również wspomnieć o obsadzie, w której znalazła się ówczesna śmietanka hollywoodzkiego kina: Ben Affleck, Josh Hartnett, Kate Beckinsale, Jon Voight, Cuba Gooding Jr. oraz Alec Baldwin. Moim zdaniem świetnie odegrali powierzone im role.

Obrazek

Uważam, że film jest znakomity pod każdym względem. I nie chodzi mi o to, że grają w nim przystojni aktorzy. Jest to bowiem niezwykła historia ze wspaniałą obsadą, świetną muzyką i znakomitymi efektami specjalnymi. „Pearl Harbor” polecam każdemu, nie tylko miłośnikom nieszczęśliwych historii miłosnych, ale również pasjonatom historii.