Kirgistan to kraj, o którym wielu z nas wie niewiele. Kojarzy się przede wszystkim z górami, rozległymi stepami, jurtami i koczowniczym stylem życia. Jednak za tym obrazem kryje się znacznie bardziej skomplikowana rzeczywistość. Reportaż „Baranie oko” to opowieść o kraju, który dla wielu Europejczyków pozostaje mało znany, a jednocześnie okazuje się fascynujący, pełen sprzeczności i trudnych do jednoznacznego wyjaśnienia zjawisk.
Emilia Sułek, autorka książki, jest reporterką i etnolożką, która obroniła doktorat z antropologii Tybetu na Uniwersytecie w Berlinie. Zajmuje się także Europą Wschodnią i Azją Centralną. W swoim reportażu „Baranie oko” przygląda się temu, co sprawia, że Kirgistan pozostaje najbardziej demokratycznym krajem regionu.
Autorka prowadzi nas przez kraj podzielony na zrusyfikowaną północ i biedniejsze południe. To wielowątkowa podróż do Kirgistanu, serca Azji Środkowej, gdzie mieszkańcy szukają tożsamości w cieniu pomników Lenina i bohatera narodowego eposu Manasa. Zagląda do opustoszałych ośrodków wydobycia uranu i na wysokie przełęcze, gdzie czas mierzy się rytmem życia w jurcie. W Sülüktü batiuszka chce odbudować starą cerkiew i rywalizuje o wiernych ze wspólnotą adwentystów. W Otradnoje młode dziewczyny trenują hokej na kartoflisku. A sposobem na przetrwanie w zapomnianych przez świat wioskach jest produkcja haszyszu. Mimo silnego patriarchatu i zwyczaju porywania młodych kobiet, to właśnie tu w 2010 roku prezydentką została Roza Otunbajewa, pierwsza kobieta na takim stanowisku w Azji Środkowej.
Kirgistan nie jest w tej książce jedynie odległym miejscem na mapie. Staje się przestrzenią, w której spotykają się różne epoki, systemy wartości i wyobrażenia o tym, czym powinno być dobre życie. Z jednej strony obecne są tu pamięć o dawnym koczowniczym sposobie życia, przywiązanie do tradycji oraz gościnność. Z drugiej strony widać konsekwencje radzieckiej przeszłości, trudności ekonomiczne, nierówności społeczne i ograniczenia wynikające z patriarchalnego modelu rodziny. Emilia Sułek pokazuje, że współczesny Kirgistan nie daje się opisać za pomocą kilku prostych skojarzeń. To kraj, w którym przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość, a mieszkańcy próbują odnaleźć własną tożsamość w szybko zmieniającym się świecie.
Kirgistan znajduje się bardzo wysoko na mojej podróżniczej liście marzeń. Miałam odbyć podróż do tego kraju w 2020 roku, ale nastała pandemia i uniemożliwiła wszelkie wojażki. A potem…. Jakoś to marzenie się rozmyło przez te 6 lat. Wraz z przerzucaniem kolejnych stron tego reportażu, moje serce coraz mocniej biło. Oznacza to, że mój apetyt na ten kraj został ponownie pobudzony 🙂 A to z kolei oznacza, że reportaż Emilii Sułek jest doskonale napisany i nie da się od niego oderwać.
„Baranie oko” nie jest to wyłącznie książka o Kirgistanie. To również opowieść o tym, jak kultura wpływa na nasze decyzje, jak społeczne oczekiwania ograniczają jednostkę i jak trudno czasami pogodzić przywiązanie do tradycji z potrzebą niezależności. Dzięki temu jej tematyka może zainteresować także osoby, które wcześniej nie interesowały się Azją Środkową. To świetna pozycja dla osób, które cenią ambitne reportaże, interesują się innymi kulturami i chcą lepiej rozumieć współczesny świat.

