Europa · W podróży · Węgry

New York Café w Budapeszcie. Symbol europejskiego Belle Époque

W Budapeszcie byłam pięciokrotnie, ale za każdym razem omijałam to miejsce szerokim łukiem. Zawsze wolałam szlajać się po Ruin Pubach niż przesiadywać w jakiejś luksusowej kawiarni. Tym razem było inaczej – New York Café była głównym moim celem. Postanowiłam, że w tegoroczne urodziny polecę sobie na cały dzień do Budapesztu i pocelebruję swój dzień właśnie w tym mieście, niespiesznie spacerując po skąpanych słońcem uliczkach i odwiedzając miejsca, w których jeszcze nie byłam. Mamma mia, jaki to był doskonały plan i cudownie spędzony czas! 🙂

Co jest takiego niezwykłego w tej kawiarni?

To miejsce to nie tylko kawiarnia — to prawdziwa atrakcja turystyczna, trochę jak połączenie restauracji, muzeum i pałacu. Powiadają, że to najpiękniejsza kawiarnia świata. Rzadko bywam w takich miejscach, więc nie mam obeznania, ale zgodzę się, że New York Café jest piękna. Z zwenątrz wygląda bardzo niepozornie – gdybym celowo nie zmierzała do niej, przeszłabym nie zwracają uwagi na fasadę. Za to we wnętrzu dzieje się cała magia. Ale po kolei 🙂

Historia ponad 120-letniego budynku jest ściśle związana z literaturą. Choć przetrwał różne epoki, systemy i ważne zmiany historyczne, miejsce znane jako „najpiękniejsza kawiarnia na świecie” zawsze się odradzało i  czekało, by zapewnić komfort oraz wrażenia wizualne nie tylko artystom, ale i zwykłym ludziom. 

Pałac Nowojorski

Okazały budynek w dzielnicy Nagykörút był kiedyś siedzibą firmy ubezpieczeniowej, ale miał również znaczenie kulturowo-historyczne. Jego historia rozpoczęła się wraz z przybyciem do Budapesztu węgierskiego nauczyciela Maxa Aufricha. Dzięki swoim ambicjom szybko stał się odnoszącym sukcesy prawnikiem i udał się do Paryża, gdzie w towarzystwie dyrektora New York Insurance Company założył węgierską sieć firmy. Niebawem nowo powstały oddział potrzebował sali – idealny okazał się eklektyczny budynek w centrum miasta. Trzech architektów: Alajos Hauszmann,  Flóris Korba i Kálmán Giergl zaprojektowali wystawny, czteropiętrowy pałac z kawiarnią na parterze. Zaprojektowano ją w stylu eklektycznym z elementami renesansu i baroku. Po przebudowie w 1894 roku, na dole pałacu otwarto luksusową kawiarnię New York Café, która szybko stała się centrum życia literackiego i artystycznego, zapisując się w historii kultury węgierskiej jako ulubione miejsce spotkań artystów, pisarzy i poetów. Budapeszt był wtedy częścią monarchii austro-węgierskiej i przeżywał ogromny rozwój, dlatego też powstawały tu reprezentacyjne i okaząłe miejsca dla elit. Już od początku miała być najbardziej elegancką kawiarnią w mieście. 

Burzliwa historia tego miejsca

Kawiarnia została otwarta w 1894 roku jako część luksusowego budynku należącego do New York Life Insurance Company. Lata 1894-1914 były najważniejszym okresem w historii kawiarni. Była to siedziba i centrum życia intelektualnego – spotykali się tu pisarze, poeci i dziennikarze, działała tu redakcja ważnych czasopism literackich a także toczyły się długie dyskusje o sztuce i polityce. Właściciele oferowali tanią kawę, zaweniali papier i atrament, zaś sama kawiarnia była otwarta przez długie godziny. Wszystko po to, by przyciągnąć twórców i zrobić z tego miejsca centrum życia kulturalnego. To właśnie tutaj powstawały ważne teksty i idee węgierskiej literatury modernistycznej.

Po I wojna światowa znaczenie kawiarni zaczęło stopniowo słabnąć. Zmieniły się realia ekonomiczne, część ówczesnych elit zubożała a kultura kawiarni zaczęła tracić dawną rolę. Mimo to miejsce nadal funkcjonowało jako elegancka kawiarnia. W trakcie II wojny światowej Budapeszt został poważnie zniszczony, również budynek New York Café został poważnie uszkodzony i wnętrza uległy częściowej degradacji. Działalność kawiarni została przerwana.

W czasach komunizmu lokal utracił swój dawny blask – kawiarnia działała jako zwykły lokal gastronomiczny. Wnętrza były zaniedbane a część dekoracji zniszczona, zniknął klimat elitarnego miejsca spotkań. Po upadku komunizmu sytuacja zaczęła się zmieniać – w latach 90. podjęto decyzję o pełnej renowacji. Projekt był kosztowny i skomplikowany, ponieważ celem było odtworzenie oryginalnego wyglądu z XIX wieku. Wykorzystano do tego archiwa: stare zdjęcia, plany i dokumenty. Wnętrze odtworzono z ogromną precyzją — ręcznie rekonstruowano freski, złocenia i meble. Ponowne otwarcie New York Café nastąpiło w 2006 roku jako część luksusowego hotelu Anantara New York Palace Budapest Hotel. Udało się jej odzyskać status jednej z najbardziej luksusowych kawiarni w Europie.

Obecnie New York Café jest jedną z najważniejszych atrakcji Budapesztu, która przyciąga turystów z całego świata. Wciąż działa jako ekskluzywna kawiarnia, ale też jako „żywe muzeum Belle Époque” – okresu, w którym elity chciały otaczać się luksusem i sztuką. I faktycznie, przekraczając próg tej kawiarni, można poczuć się jak w innej epoce.

Wnętrze New York Café

Wnętrze New York Café to prawdziwa mieszanka stylów historycznych – eklektycznego (jako głównego nurtu) z wpływami włoskiego renesansu i baroku. To świadomie zaprojektowana mieszanka luksusu i przepychu końca XIX wieku. Wchodząc do środka, można odnieść wrażenie, że jest się w pałacu lub operze, a nie kawiarni. Cała przestrzeń jest celowo przesadzona i spektakularna, a każdy detal ma podkreślać bogactwo i prestiż minionej epoki.

  • Neorenesans jako dominująca baza, która tworzy harmonię, symetrię i klasyczne proporcje. Dekoracje architektoniczne przypominające florenckie i rzymskie wnętrza, a kolumny i arkady inspirowane włoskimi pałacami. To daje fundament elegancji i „pałacowego porządku”.
  • Barok / neobarok to tutaj najbardziej widoczny efekt. Charakteryzuje się bogatymi złoceniami i przesadnymi zdobieniami, a dynamiczne rzeźby, putta (aniołki), ornamenty dają efekt „wow” – wszystko ma zachwycać i imponować. To właśnie ten element sprawia, że wnętrze wydaje się tak teatralne i luksusowe.
  • Eklektyzm (klucz do całości) stał się popularny w architekturze końca XIX wieku. Swobodne łączy różne style historyczne, a im więcej detali, tym lepiej. Projektanci chcieli stworzyć miejsce, które olśniewa i pokazuje prestiż.
  • Dodatkowymi wpływami, które dodały wyjątkowości tego miejsca to rokoko – lekkość ornamentów, dekoracyjne detale, secesja (Art Nouveau) – subtelne, falujące linie w niektórych zdobieniach oraz styl teatralny – dzięki niemu  wnętrze przypomina operę lub salę balową.

Co wyróżnia wnętrze?

  • Złocenia i bogate zdobienia – kolumny, balustrady i sztukaterie pokryte złotem;
  • Freski na sufitach – ręcznie malowane, przedstawiające sceny alegoryczne;
  • Kryształowe żyrandole – nadają wnętrzu ciepłe, luksusowe światło;
  • Marmurowe kolumny i schody – podkreślają pałacowy charakter;
  • Czerwone aksamitne krzesła i eleganckie stoliki – klasyczna atmosfera kawiarni;
  • Dwupoziomowa przestrzeń z galeriami

Artyści i pisarze przebywający w New York Café

Na przełomie XIX i XX wieku była to jedna z najważniejszych „pracowni literackich” w Europie. Pisarze mieli tu swoje stałe stoliki, a kelnerzy znali zwyczaje i zamówienia artystów. Można było tu siedzieć godzinami, przy jednej kawie. W kawiarni spotykały się redakcje gazet, powstawały artykuły i felietony oraz dyskutowano o polityce, sztuce i społeczeństwie. W praktyce była to „fabryka idei” tamtych czasów. Krąży nawet legenda, że artyści wrzucili klucz do kawiarni do Dunaju, żeby kawiarni nigdy nie zamykano.

A kogo można było tu spotkać? Ferenc Molnár bywał tu regularnie i współtworzył legendę tego miejsca. To jeden z najsłynniejszych węgierskich pisarzy, autor powieści „Chłopcy z Placu Broni”. Przebywał tu także jeden z najważniejszych poetów w historii Węgier – Endre Ady, który pisał nowoczesną, często kontrowersyjną poezję. Także Zsigmond Móricz, pisarz opisujący życie społeczne Węgier, zaglądał do New York Café. Reprezentował bardziej „surową” stronę literatury. 

Wnioski – czy warto?

No cóż, mnie długo zeszło, zanim tam poszłam 🙂 Mimo wszystko absolutnie nie żałuję, bo to co ujrzałam w środku zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Ale ja moge nie być obiektywna, bo uwielbia wszystko, co pochodzi z okresu Belle Époque. Jednak to jedno z najdroższych miejsc tego typu w Budapeszcie i płacimy tam przede wszystkim za wnętrze i historię. Ceny są zdecydowanie „premium” (bardziej za samo doświadczenie tego miejsca niż sam napój). Ja – z racji tego, że były to moje urodziny – zamówiłam sobie mały deser i capuccino ze „złotem” 😀 Za taki zestaw zapłaciłam ok. 25 euro, był dobry, chociaż niczym wybitnym się on nie wyróżniał. Ale mam satysfakcję, że tam byłam i widziałam to cudo. Także ja polecam to doświadczenie. Podobno ogromnym problemem jest dostanie się do kawiarni – kolejki potrafia byc niemiłosiernie długie. Tak słyszałam, bo ja tego nie doświadczyłam – dostałam stolik od razu. Pewnie dlatego, że była to środa ok. godz. 11.

Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczyłam inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione. Jeśli chcesz coś wykorzystać, zapytaj 🙂

Jeśli podobał Ci się mój wpis, albo czujesz się zainspirowana/y to zostaw komentarz lub lajka. Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! To nie tylko wsparcie, ale i dodatkowa motywacja 🙂

Dodaj komentarz