Płock nie cieszy się popularnością. Nic w tym dziwnego, bo pod względem turystycznym nie za bardzo ma co do zaoferowania – no może poza Katedrą. I molo nad Wisłą, gdzie można pochillować. Jakiś czas temu władze Płocka organizowały słynny festiwal muzyczny, dzięki któremu przyciągał tłumy miłośników muzyki elektronicznej. A przecież Płock pełnił niegdyś na Mazowszu rolę metropolitalną. Tu rezydowali mazowieccy Piastowie, związani przysięgą lenną z Koroną. Może będę brutalna mówiąc, że współczesne miasto nie jest jakieś wybitnie atrakcyjne – jest przyjemne, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Mimo wszystko warto spojrzeć na Płock przychylnym okiem, bo znajduje się się w nim prawdziwa perełka – Muzeum Mazowieckie z fantastycznymi i unikatowymi zbiorami.
O wystawach w Muzeum Mazowieckim w Płocku wiedziałam od dawna, ale je skutecznie ignorowałam. Zawsze były ważniejsze inne miejsca, ciągle nie po drodze albo ogólnie – zawsze coś. W końcu zadecydowałam, że to czas, aby wybrać się do Płocka, do wspomnianego muzeum. I bardzo żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Nie miałam pojęcia, że kryje się tam tyle wspaniałych skarbów, przez które niemal oszalałam z wrażenia!
P.S. Chyba zaszalałam z ilością zdjęć w tym poście, ale nie mogłam się powstrzymać 🙂
Muzeum Mazowieckie w Płocku – o co tutaj chodzi?
Muzeum Mazowieckie w Płocku jest najstarszym polskim muzeum powstałym z inicjatywy społecznej w 1821 roku, posiadającym zbiory historyczne, numizmatyczne, artystyczne, archeologiczne i etnograficzne. Muzeum prezentuje swoje eksponaty w czterech różnych budynkach, a każdy z nich o odmiennej tematyce. W kamienicy secesyjnej przy ulicy Tumskiej zgromadzono największą kolekcję sztuki przełomu XIX i XX wieku. W sąsiednim budynku znajduje się część historyczna z imponującą makietą dziewiętnastowiecznego Płocka. Oddział na ul. Kolegialnej prezentuje systematycznie powiększającą się kolekcję sztuki art déco z początków XX wieku. Spichlerz eksponuje zbiory etnograficzne, ale także prezentuje trochę dalekowschodniej egzotyki. Natomiast dawna synagoga – kulturę żydowską, Holokaust, historię Żydów z Płocka i Mazowsza. Dwa oddziały zamiejscowe Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej, posiadające eksponaty archeologiczne i militaria związane z bitwą nad Bzurą oraz Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego poświęcony kulturze olendrów. Opowiem tutaj o tych oddziałach w Płocku, które udało mi się odwiedzić. Placówki zamiastowe niestety muszą jeszcze poczekać na moją wizytę 🙂
Oddział Art Déco
Oddział znajdujący się na ul. Kolegialnej 6 prezentuje największą ekspozycję stałą poświęconą sztuce art déco w Polsce – prawie 2 tys. eksponatów pochodzących z tego okresu! Ten pokaźny zbiór tworzą przede wszystkim obiekty polskiego pochodzenia uzupełnione realizacjami europejskimi i amerykańskimi. Wśród nich znajduje się obraz „Martwa natura” Tamary Łempickiej. Wchodząc do budynku od razu poczujemy klimat szalonych lat dwudziestych poprzedniego stulecia. Na pierwszym planie dostrzeżemy oryginalne auto z epoki – czerwony Jowett z 1926 roku – umieszczony na okrągłej platformie, a obok niego mini kino Odeon, gdzie można obejrzeć fragmenty polskich filmów z okresu międzywojennego.
A skąd w Płocku takie nagromadzenie przedmiotów art déco?
W 1968 roku określając profil działalności muzeum przewidziano, że będzie ono gromadziło zbiory dotyczące dziejów Mazowsza oraz sztukę secesyjną. Dodanie nowej specjalizacji, odnoszącej się do sztuki przełomu XIX i XX wieku, było wynikiem wyjątkowego powodzenia wystawy czasowej Secesja w Polsce zorganizowanej w Płocku w 1967 roku. Trzeba dodać, że ekspozycja ta była pierwszą muzealną prezentacją sztuki secesyjnej w Polsce. 16 maja 1973 roku nastąpiło uroczyste otwarcie nowej siedziby muzeum w Zamku Książąt Mazowieckich, w którym zaprezentowano wystawy: etnograficzną, archeologiczną, historyczną i sztuki secesyjnej.
Oddział ten podzielony jest na wystawę stałą oraz czasową:
-
Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco
I tu dzieje się prawdziwa magia. Na parterze zaaranżowano wnętrza kamienic z początku XX wieku – polskiej, niemieckiej i francuskiej – z wysokiej klasy meblami, dopełnionymi wyrobami rzemiosła artystycznego – szkła, ceramiki, metalu, tkaniny oraz stroju z całą gamą akcesoriów. Wśród nich zobaczymy takie okazy jak puderniczka Tiffany’ego i kolczyki w etui Cartiera, a w gabinecie prezesa banku kolekcja papierów wartościowych i numizmatów. Sto lat temu ludzie bardzo dbali o estetykę swojego otoczenia, co doskonale widać na rzeczach codziennego użytku – tu każdy detal zachwyca.
Ekspozycję pierwszego piętra otwiera aranżacja mieszkania polskiej inteligencji lat 30-tych XX wieku – zwiedzicie tu salon z gabinetem, jadalnię, kuchnię i sypialnię. To tu znajdziecie kilimy zaprojektowane przez czołowych artystów polskiego międzywojnia. Pierwsze piętro to także galeria designu, w której podziwiać można bogatą kolekcję szkła pochodzącego z polskich hut: Niemen, Zawiercie, Hortensja, Krosno, oraz zagranicznych wytwórni: Lalique’a, Bacarrat, Braci Daum. Znajdziemy tam też ceramikę z Ćmielowa, Pacykowa, wytwórni śląskich oraz porcelanę zagraniczną z serwisami i figurkami Rosenthala na czele.
W części poświęconej malarstwu prezentowane są portrety autorstwa awangardowych polskich artystów: Zbigniewa Pronaszki, Stanisława Witkacego i Leona Chwistka, także akt kobiecy belgijskiego malarza Leona de Smeta, portret damy z pieskiem Jana Rudnickiego. Perłą kolekcji MMP jest „Martwa natura” z antyczną rzeźbą Tamary Łempickiej – ikony minionych lat 20. i 30. XX w. światowego formatu, której malarstwo jest kwintesencją stylu art déco. Nawiązaniem do sukcesu polskich artystów na Wystawie Światowej w Paryżu w 1925 r. jest Sala Tożsamości, wydzielona przestrzeń z polskimi dziełami z nurtu narodowego inspirowanego folklorem i ludowością, a także z tymi zdradzającymi wpływy kubizmu i funkcjonalizmu.
-
Wystawa czasowa: Z Płocka i dla Płocka. Galeria płocczan XX wieku. Galeria Themersonów
Ekspozycja ta prezentuje sylwetki zasłużonych płocczan i osób związanych z miastem. Jej główni bohaterowie to ludzie związani ze sztuką: poeta Władysław Broniewski, aktorka i twórczyni Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” Mira Zimińska-Sygietyńska. Na wystawie możemy obejrzeć przedmioty osobiste Władysława Broniewskiego – m.in. autografy wierszy, mnóstwo fotografii, możemy także zapoznać się z biografią Broniewskiego. Z kolei Mirę zobaczymy w filmie fabularnym i dokumentalnym. Wnętrza zaaranżowane jako przedwojenny salonik oraz biuro dyrektorki „Mazowsza”, by pokazać przedmioty, jakimi otaczała się Mira Zimińska-Sygietyńska. Oprócz nich na wystawie zaprezentowano sylwetki malarzy, rzeźbiarzy, ale i polityków, filantropów, sportowców, ludzi walczących o niepodległość: Edwarda Flataua, Ludwika Krzywickiego czy Wacława Milke. Na tej wystawie znajdują się również meble z rodzinnego domu Tadeusza Mazowieckiego, m. in. biurko, przy którym pracował. Oddzielna część wystawy to „Galeria Themersonów”, która prezentuje bogatą i wszechstronną twórczość Franciszki i Stefana Themersonów – pary awangardowych artystów działających przez ponad pół wieku na arenie międzynarodowej.
Oddział Kamienica Secesyjna
Byłam przekonana, że po wizycie w filii art déco nic mnie więcej nie urzeknie. Do czasu, kiedy nie przekroczyłam progu Kamienicy Secesyjnej, w której już wejście do kasy mnie (nomen omen) kupiło. Niemal cały budynek mieści niebywałe eksponaty. Możemy podziwiać tam wystawę „Secesja” – aranżację wnętrz średnio zamożnego domu mieszczańskiego z przełomu XIX i XX wieku, wprowadzającą w klimat secesji i podkreślającą jej wyjątkowość.
Wystawy w Kamienicy Secesyjnej podzielone są na kilka sekscji:
-
Secesja
To główna, największa i najbardziej imponująca wystawa w całym budynku. Eksponatami są meble ustawione zgodnie z panującymi w epoce zasadami i rzemiosło artystyczne: szkło, metal, ceramika. Nastroju pokojom nadają tkaniny: zasłony i kotary. Wiele eksponatów pochodzi z Francji, Niemiec, Austrii, Czech, Belgii i Rosji, sygnalizując tym samym europejskość secesji. We wnętrzach można oglądać projekty wybitnych artystów, m.in. H. van de Veldego, E. Gallégo, J. Hoffmana, K. Laszczki oraz wyroby królewskich manufaktur z Berlina, Miśni, Kopenhagi, także wyroby dobrych firm, jak czeska Amphora, Villeroy i Boch czy niemieckie Rosenthal. Spośród polskich zobaczyć można rzemiosło fabryki Frageta, Plewkiewicza, Norblina. Dodatkową wartością są prace polskich artystów, takich jak J. Malczewski, S. Wyspiański, J. Mehoffer, J. Chełmoński. W. Weiss i inni. Na każdym z dwóch pięter zaprezentowano kilka pokoi, które w założeniu mają tworzyć jedno mieszkanie. Na pierwszym piętrze oglądamy jadalnię, salon, gabinet, bibliotekę i sypialnię. Na drugim – pokój stołowy, salon, buduar, pokój dziecięcy, sypialnię.
Trzecie piętro secesyjnej kamienicy to m.in. sale poświęcone szkłu i ceramice. Prezentują różnorodność form i technik stosowanych przez projektantów i wytwórnie. Eksponaty pochodzą z firm czeskich, niemieckich, austriackich. Ważną częścią kolekcji są iryzujące szkła austro-węgierskie oraz szkła R. Lallique’a i L. C. Tiffany’ego. Sala ceramiki prezentuje wyroby firm europejskich. Na tym piętrze znajduje się także Galeria Malarstwa i Rzeźby Młodej Polski. Wybór obrazów stanowi reprezentatywny zbiór dla malarstwa tego okresu, podziwiać można tu prace największych artystów, jak J. Malczewski, W. Podkowiński, J. Mehhofer, A. Karpiński, W. Weiss, S. Czajkowski. Na szczególną uwagę zasługuje „Autoportret” Jacka Malczewskiego i szkic W. Podkowińskiego do słynnego „Szału uniesień”. Wśród rzeźb zobaczymy projekt pomnika Fryderyka Chopina autorstwa W. Szymanowskiego.
Czwarte piętro to królestwo metalu, medalierstwa i biżuterii. Większość wyrobów metalowych to obiekty srebrne i platerowane, a wśród nich zbiór prac polskich firm: J. Frageta, R. Plewkiewicza, spółki Norblin i T. Wernera. Spoza kraju najwięcej rzemiosła pochodzi z Niemiec, zwłaszcza ze słynnej ze WMF. Ciekawe są formy przedmiotów wykonanych ze stopów cyny (p. Kayser Shon i wazony projektu francuskiego rzeźbiarza A. Moreau). Styl secesji miał odzwierciedlenie również w wyrafinowanych formach biżuteryjnych, do których używano diamentów, szafirów, rubinów, chryzolitów, opali i pereł. Na eskpozycji można zobaczyć wyroby firm rosyjskich, francuskich, szwajcarskich, polskich, austro-węgierskich. Cała kolekcja tych błyskotek jest naprawdę imponująca.
-
Bolesław Biegas
Ekspozycja twórczości Bolesława Biegasa funkcjonuje w ofercie Muzeum Mazowieckiego w Płocku od 25 lat. A kimże był ten cały Biegas? To szalenie interesująca postać, nieco kontrowersyjna jak na tamte czasy, nazywany był „odmieńcem”. To jeden z najważniejszych twórców nurtu symboliczno-secesyjnego. Ten polski malarz, rzeźbiarz i dramaturg urodził się w 1877 r. w małej wiosce na Mazowszu, niedaleko Ciechanowa. Przez większą część życia tworzył w Paryżu, tam też zmarł. W tamtych czasach jego prace wzbudzały wiele kontrowersji. W jego dziełach odnajdziemy motyw walki dobra ze złem. Biegas bez wątpienia czuł się kimś wyjątkowym, zaczął się kreować na wizjonera, który odczuwa świat mocniej niż reszta ludzi. Co ciekawe, jego rzeźba „Sfinks”, jest prezentowana w paryskim Musee d’Orsay i jest to jedyne dzieło sztuki polskiego artysty znajdujące się na ekspozycji stałej.
Większość eksponowanych obiektów w Muzeum Mazowieckim stanowią rzeźby gipsowe powstałe w pierwszej dekadzie XX wieku, najstarsze datowane na 1918 rok to dwie wersje projektu pomnika Hommage Aliantów ofiarom wojny. Z trzynastu eksponowanych obrazów większość powstała w drugiej dekadzie XX wieku, dwa najstarsze z 1945 roku noszą tytuły „Milcząca perwersja” i „Sataniczne spojrzenie”. Unikatowym obiektem jest tkanina lniana z ozdobnymi motywami zaprojektowanymi przez Biegasa a aplikowanymi i wyszywanymi przez chłopki z Masłówki koło Kijowa, gdzie rozległe posiadłości miał baron Henryk Trütschel, który wraz z żoną Jadwigą wspierał materialnie Bolesława Biegasa, traktując go niemal jak syna.
-
Sztuka galicyjska
Wystawa ta przede wszystkim prezentuje malarstwo. Pośród niej dostrzeżemy dzieła znanych i uznanych polskich artystów, takich jak: Włodzimierz Tetmajer – portretujący swoich sąsiadów i okolice, Teodor Axentowicz – bywalec paryskich salonów rysujący karpackich górali, czy związani ze środowiskiem lwowskim tak zwani „Huculi”, Władysław Jarocki, Fryderyk Pautsch, Kazimierz Sichulski. Jest też swego rodzaju „akcent mazowiecki” – skromny lecz niezwykle wymowny obraz Franciszka Szwocha – malarza urodzonego w Płońsku.
Oddział X wieków Płocka
Przyznaję, że ten oddział Muzeum interesował mnie najmniej. No bo co ciekawego można opowiedzieć o „jakimś tam” Płocku, zwłaszcza jeśli przed chwilą wyszło się z wystawy poświęconej secesji, która całkowicie zachwyciła swoimi eksponatami? A tu taka niespodzianka, bo historia miasta jest równie fascynująca! Wystawa ta mieści się na 3 piętrach nowego budynku sąsiadującego z secesyjną kamienicą Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Przedstawia 1000 lat – jak się okazuje – bogatej historii miasta Płocka. Tradycja łączy się tu z technologią – eksponaty sąsiadują z multimediami, których celem jest uatrakcyjnienie poznawania historii miasta i przekazanie maksimum treści w przystępnej i nowoczesnej formie.
Pierwsze piętro wystawy zabiera nas w podróż od średniowiecza do schyłku XVIII wieku. Zobaczymy tutaj m.in. makieta osady z VI wieku, naczynia gliniane z okresu od VI do X wieku, model posągu Światowida i pochówek szkieletowy w obudowie kamiennej z okresu od XI do XIII wieku. Tu także znajduje się aneks poświęcony dziejom mennictwa polskiego z czterema tysiącami numizmatów, m.in. denarem Bolesława Chrobrego. Drugie piętro to XIX wiek. Na tej części ekspozycji króluje makieta przedstawiająca Płock z końca XVIII wieku. To jedna z największych makiet prezentowana w polskich muzeach, liczy 44 metry kwadratowe powierzchni. Natomiast pośród pamiątek z powstań narodowych (list Tadeusza Kościuszki z obozu pod Małogoszczem, kolekcja broni czy biżuterii partiotycznej) znajdziemy aneks urządzony na wzór loży masońskiej z artefaktami należącymi niegdyś do płockich wolnomularzy. Przemiany XX wieku prezentowane są na trzecim piętrze ekspozycji. Wchodząc w przestrzeń poświęconą wielokulturowości miasta na początku stulecia zobaczymy eksponaty związane z różnymi kościołami chrześcijańskimi oraz judaizmem. A także pamiątki z obozów, w tym fotografie przypominające o zagładzie 1/3 mieszkańców miasta. I wiele, wiele więcej.
Oddział Etnograficzny w Spichlerzu
Oddział ten znajduje się nieco dalej od centrum i na uboczu względem pozostałych budynków Muzeum. Zdecydowanie warto przespacerować się nadwiślańską skarpą w kierunku Spichlerza. Wielu turystów, nie zdaje sobie sprawy, że w jego zabytkowych murach z przełomu XVIII i XIX wieku, znajduje się zaczarowany, świat egzotycznej sztuki – malowniczy labirynt, w którym pobrzmiewają śpiewy tybetańskich lamów, czy głos koreańskiego mistrza zen. Wędrując po wystawie możemy podziwiać dzieła wykonane setki lat temu w Chinach, Mongolii czy Tybecie, a także zapoznać się z barwną i niezwykłą opowieścią o kulturze ludowej Mazowsza. Niezłe multi-kulti 🙂
Oddział ten podzielony jest na dwie główne sekcje oraz wystawę czasową:
-
Sztuka Dalekiego Wschodu. Płockie skarby buddyjskiej Azji
To wystawa sztuki orientalnej, na którą składa się ok. 130 muzealiów: przedmioty rzemiosła artystycznego – użytkowe i dekoracyjne, militaria, malarstwo, grafika, buddyjska sztuka sakralna i monety. Cała kolekcja powstała na początku XX w. i została przekazana płockiemu muzeum przez Towarzystwo Naukowe Płockie w 1949 r. Wszystkie eksponaty robią fascynujące wrażenie i faktycznie możemy poczuć, że przenieśliśmy się na Daleki Wschód.
-
Kultura Mazowsza w ludowej wizji świata
Na kolejnym piętrze powracamy znowu na Mazowsze. Ekspozycja prezentuje siedem regionów etnograficznych: od Starego Mazowsza, poprzez Kurpie, Puszczę Zieloną i Białą, Łowickie, Gąbińskie, Rawskie i Kołbielskie. Poszczególne regiony charakteryzują inny strój, tkaniny, ceramika, plecionki oraz elementy w szczególny sposób wyróżniające dany obszar (np. gąbińskie skrzynie czy kurpiowskie krzesła jankowskie). Tłem dla strojów są kolaże z archiwalnych fotografii.
-
Wystawa czasowa: Tradycyjne japońskie zabawki
Ja akurat trafiłam na tę wystawę czasową i można ją oglądać do końca roku 2024. Wszystkie pokazane eksponaty stanowią istotną część japońskiej kultury ludowej. Bardzo często z pozoru te drobne przedmioty obrazują wierzenia prostych ludzi. Wiele zabawek spełniało nie tylko jedną rolę – służyły i nierzadko do dziś służą jako talizmany, które miały chronić dzieci od chorób i przynosić szczęście. Na ekspozycji można zobaczyć wiele interesujących obiektów, jak m.in. piękne lalki z drewna czy muszli, barwne piłki z nici, sasanobori – czyli drewniane figurki zdobione fantazyjnymi strużynami.
Oddział Muzeum Żydów Mazowieckich
Szczerze mówiąc, to nie przepadam za tematyką żydowską i tego typu muzeach. Według mnie każde z nich skupia się na tym samym i nie dowiem się w nich niczego nowego, bo skupiają się z żydowskimi obyczajami, no i oczywiście holokaustem. Jedynie warszawski POLIN urzekł mnie, bo faktycznie robi wrażenie, ale też całkowicie wyczerpuje temat żydów. Nie mniej jednak weszłam do płockiego oddziału Muzeum Mazowieckiego, skupione na tamtejszych żydach. Nie jest ono duże, bo wystawa koncentruje się w jednej wielkiej sali i drugiej mniejszej, w której jest mowa o holokauście. To, co się wyróżnia, to ciekawie przedstawiona perspektywa, tzw. „her stories”, która skupia się na historii życia siedmiu żydowskich kobiet. Poprzez biografie siedmiu Żydówek – z Niemiec, Polski, Grecji, Hiszpanii, Węgier, Słowacji i Czech – przedstawia liczne aspekty żydowskiej historii w Europie ubiegłego stulecia.
Podążając ich śladami, możemy zobaczyć, gdzie znajdowały się i czego doświadczały w poszczególnych momentach historii: od pierwszych dekad XX wieku, poprzez okres międzywojenny, po mroczne lata II wojny światowej i Holokaustu. Prezentowane historie pozwalają uchwycić perspektywę bohaterek, zmieniające się ich role społeczne, podejmowane przez nie decyzje, strategie przetrwania; także ich światy, które rozpadły się i zostały zrekonstruowane po katastrofie. W ten sposób wyjątkowa indywidualna historia i doświadczenie każdej kobiety, zestawione i splecione z innymi, ukazują złożoność europejskiej żydowskiej historii dwudziestego stulecia.
Wrażenia – czy warto tam pojechać?
Jestem zaskoczona, że praktycznie nie było tam nikogo, poza pojedynczymi osobami, a w niektórych oddziałach sama zwiedzałam. Momentami było mi głupio, bo kiedy weszłam do muzeum, to postawiłam wszystkich w stan gotowości i musieli ze mną „iść na zwiedzanie”. Spodziewałam, że będą tam dzikie tłumy, przez które trzeba będzie się przedzierać, a wszystkie oddziały świeciły pustkami. Pewnie dlatego, że ludzie nie wiedzą, że w Płocku są takie cudeńka. A szkoda, bo takie secesyjne i egzotyczne skarby nie powinny w samotności wisieć w muzealnych gablotach, bo stworzone zostały do tego, by wzbudzać zachwyt u zwiedzających 🙂 Zdecydowanie warto zaplanować sobie jednodniowy wypad do Płocka i zwiedzić wszystkie oddziały Muzeum Mazowieckiego. Jestem przekonana, że będziecie równie zachwyceni, co ja 🙂 Sama nie wiem, który oddział najbardziej skradł moje serce. Jeśli miałabym wybrać tylko jeden, to chyba będzie to jednak Art déco. I to właśnie tutaj uświadomiłam sobie, że urodziłam się w złej epoce, bo bez wątpienia odnalazłabym się w pośród tych wszystkich fikuśnych mebli, bajeranckich dodatków i detali oraz cekinowej modzie 🙂
Informacje praktyczne
- Adres: Art déco: ul. Kolegialna 6; Kamienica Secesyjna oraz X wieków Płocka: ul. Tumska 8; Spichlerz: ul. Kazimierza Wielkiego 11B; Muzeum Żydów Mazowieckich: ul. Józefa Kwiatka 7
- Strona internetowa: Muzeum Mazowieckie w Płocku
- Godziny otwarcia: poniedziałek – nieczynne; wtorek-niedziela, godz. 10:00-17:00 (okres letni); wtorek-niedziela, godz. 10:00-16:00 (okres zimowy)
- Cennik: Secesja i X wieków Płocka – 20/10 zł; Secesja – 16/8 zł; X wieków Płocka 10/5 zł; Spichlerz 8/4 zł; Muzeum Żydów Mazowieckich 7/3 zł
- W czwartki wstęp wolny.
- Kasy kończą sprzedaż biletów na 45 min. przed zamknięciem muzeum.
Zdjęcie główne pochodzi ze strony Muzeum Mazowieckiego.
Za zaproszenie dziękuję:
współpraca barterowa
Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione. Jeśli chcesz coś wykorzystać, zapytaj 🙂

















































































Jak tylko będę miała okazję, z pewnością tam zajrzę, praktycznie cały dzień można spędzić oglądając róznorodne eksponaty, może jakąś wycieczkę zorganizujemy.
Wow sporo tego. Będę mieć na uwadze, gdy zaplanuję wycieczkę w tamte rejony. To miejsce warte zobaczenia.
Widzę że muzeum ma sporo do zaoferowania, mega ciekawe wnętrza – zaskoczyła mnie ich różnorodność