Kto nie zna „Pana Tadeusza” ręka do góry. Jestem pewna, że w każdym polskim domu znajduje się co najmniej jeden egzemplarz tej książki. Przecież każdy z nas musiał wykuć na pamięć Inwokację, a potem było odpytywanie na środku klasy… Istny horror. O ile metody nauczania i „mobilizowania” uczniów do zapamiętania fragmentów epopei pozostawia wiele do życzenia, o tyle samego „Pana Tadeusza” lubiłam – tak, z własnej woli przeczytałam księgę. Mowa o poemacie epickim autorstwa Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie” – naszą epopeję narodową. We Wrocławiu znajduje się Muzeum Pana Tadeusza, które skupia się przede wszystkim na tym dziele, ale również ważnych wydarzeniach z życia samego Adama Mickiewicza, ale nie tylko. Nie myślcie sobie, że w środku wieje nudą, a eksponaty to tylko okurzone i stare księgi. Nic bardziej mylnego – Muzeum to nowoczesna placówka z multimedialnymi efektami. Placówka funkcjonuje od 2016 roku. Jest częścią Ossolineum i znajduje się w samym sercu Wrocławia – na rynku, w pięknej, barokowej Kamienicy Pod Złotym Słońcem.
O Muzeum słów kilka
Muzeum zostało otwarte dzięki wsparciu udzielonemu z funduszy norweskich i funduszy EOG, pochodzących z Islandii, Liechtensteinu i Norwegii oraz środków krajowych, a także dzięki hojności mieszkańców Wrocławia. Przez pierwsze siedem lat działalności Muzeum Pana Tadeusza odwiedziło ponad trzysta tysięcy osób. W 2019 roku Muzeum Pana Tadeusza otrzymało wyróżnienie jury Europejskiej Nagrody Muzealnej Roku (EMYA).
Bogaty program edukacyjny i artystyczny muzeum, a także organizowane przez placówkę wystaw czasowe poszerzają perspektywę wystaw stałych, co pozwala zrozumieć najciekawsze wątki kultury współczesnej. Muzeum prowadzi także działalność badawczą i inspiruje wydarzenia poświęcone społecznemu oddziaływaniu twórczości literackiej. Wizyta w tym miejscu pozwala chłonąć „polskość” pełnymi garściami, cokolwiek to znaczy 🙂 Z całą pewnością jest to miejsce wyjątkowe, ponieważ jedną z jego największych atrakcji jest rękopis arcydzieła Adama Mickiewicza. Odwiedzający mogą zobaczyć tutaj to wyjątkowe dzieło na własne oczy.
Całe muzeum posiada 18 różnych sal ekspozycyjnych, w których znajduje się ponad 700 zabytkowych eksponatów. Dostępne są tutaj pokoje zadedykowane staropolskiej obyczajowości, w stali nazywanej „Wolność” możemy zapoznać się bliżej z pojmowaniem wolności w dawnej Polsce. Natomiast sala „Powidoki” wyposażona w cztery ekrany wyświetla polskie filmy, które nawiązują do naszej narodowej epopei. Jednym z atutów Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu jest jego multimedialność. Muzeum zajmuje się też organizowaniem weekendowych warsztatów, między innymi literackich, plastycznych, a nawet kulinarnych.
Co nieco o „Panu Tadeuszu” i Adamie Mickiewiczu
Wszyscy doskonale wiemy, że „Pan Tadeusz” to epopeja narodowa, z elementami gawędy szlacheckiej. Składa się z dwunastu ksiąg pisanych wierszem, trzynastozgłoskowym aleksandrynem polskim. Czas akcji: pięć dni z roku 1811 i jeden dzień z roku 1812. Adam Mickiewicz „Pana Tadeusza” pisał głównie w Paryżu, gdzie znalazł się wiosną 1832 roku. Gościny przy Carrefour de l’Observatoire udzielił mu wówczas przyjaciel, powstaniec listopadowy Ignacy Domeyko. To właśnie w jego mieszkaniu poeta przystąpił do pracy nad naszą epopeją. W trakcie pisania Mickiewicz kilkukrotnie zmieniał tytuł swojego dzieła – od „Szlachcica”, potem „Żegoty”, następnie „Szlachcica Żegoty”, aż w końcu po „Pana Tadeusza”. Pełny tytuł w wersji ostatecznej pojawił się dopiero z końcem czerwca 1834 roku, kiedy to ukazały się drukiem dwa tomiki niewielkiego formatu, zawierające pierwodruk poematu
O wyjątkowej wartości „Pana Tadeusza”, stawiającej go w rzędzie największych epopei literatury światowej, stanowi panorama kultury I Rzeczpospolitej, usytuowana w przełomowym momencie dziejowym naszego kraju. Z tej to perspektywy osądza Mickiewicz kulturę szlachecką, wyprowadza przyczyny upadku państwa i rysuje (niezbyt niejasną) perspektywę odzyskania wolności politycznej. Inną istotną cechą tego utworu jest ironiczne, a jednocześnie pełne humoru spojrzenie na wady i zalety stanu szlacheckiego, zbiorowego bohatera poematu. Świat przedstawiony w epopei, odtwarzany jest w najdrobniejszych szczegółach, pełen anegdot, staje się gawędą bajarza o minionych, choć nie tak odległych czasach, o świecie, który bezpowrotnie został pochłonięty przez historię. Nakład pierwodruku „Pana Tadeusza”, zgodnie z umową zawartą w 1833 roku z Aleksandrem Jełowickim, wydawcą dzieła, wynosił trzy tysiące egzemplarzy, a pojedynczy egzemplarz kosztował dwanaście franków. Zanim tom ukazał się w paryskich księgarniach, znaczna część nakładu została przemycona do Polski.
Co ciekawe, pierwsi czytelnicy „Pana Tadeusza” nie tylko nie określili utworu mianem epopei, ale nawet wyrażali swoje niezadowolenie z powodu niewielkiej ilości podniosłego tonu w utworze; uważano, że zawiera za dużo treści rubasznych. Również sam poeta nigdy nie nazwał swojego dzieła epopeją czy eposem. Status arcydzieła literatury polskiej oraz eposu narodowego „Pan Tadeusz” uzyskał po 1863 roku za sprawą Hugo Zathey’a – napisał on pierwszą monografię dzieła, w której ocenił bardzo wysoko utwór Mickiewicza.
Zwiedzanie muzeum
W muzeum możemy podziwiać trzy wystawy stałe. Pierwsza z nich „Rękopis Pana Tadeusza”, opowiada o powstaniu szalenie dla nas ważnej książki, prawdopodobnie ostatniej, której fragmenty na pamięć znają niemal wszyscy Polacy. Jedyny istniejący rękopis Mickiewiczowskiego arcydzieła znajduje się właśnie tutaj, w otoczeniu kilkuset autentycznych manuskryptów, starodruków, grafik, obrazów, rzeźb i przedmiotów codziennego użytku. Wszystko to zostało zilustrowane i skatalogowane przez kilkadziesiąt aplikacji i prezentacji multimedialnych. Ta część wystawy to zaproszenie do rozmowy o polskiej kulturze i historii walki o niepodległą ojczyznę.
Druga nosi nazwę „Misja: Polska” i skupia się na romantycznej idei wolności przeniesionej w realia II wojny światowej i czasów powojennych. Na przykładzie życiorysów Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego prezentuje losy pokolenia, które dorastało w wolnej po 123 latach zaborów ojczyźnie, ale w 1939 roku stanęło przed koniecznością kolejnej walki o niepodległość. Obaj świadkowie historii przekazali Ossolineum bezcenne zbiory dokumentujące ich losy, wydarzenia, w których uczestniczyli, a także ich kolekcje dzieł sztuki i archiwa.
Trzecia wystawa stała, powstała całkiem niedawno, bo 9 października 2021 roku i nazywa się „Pan Tadeusz Różewicz”. Jak możemy się domyślić, ta część poświęcona jest skupia się na Tadeuszu Różewiczu i stanowi pomost między częścią literacką a historyczną Muzeum Pana Tadeusza. Opowiada o bohaterze XX wieku, przedstawicielu pokolenia Kolumbów, który tak jak Jan Nowak-Jeziorański i Władysław Bartoszewski walczył z bronią w ręku w II wojnie światowej. Chciał stać się głosem anonimowego człowieka, będąc jednocześnie wnikliwym obserwatorem i komentatorem rzeczywistości oraz wybitnym poetą. W tej części muzeum możemy zobaczyć eksponaty pochodzące z obszernego archiwum Zakładu Narodowemu im. Ossolińskich, obejmującego nie tylko bezcenne rękopisy, ale także dokumenty i przedmioty codziennego użytku oraz imponujący księgozbiór.
Czy warto wybrać się do Muzeum Pana Tadeusza?
Chociaż z własnej woli przeczytałam „Pana Tadeusza” i nawet mi się podobał, to trauma po lekcjach języka polskiego w liceum oraz kartkówkach i odpytywaniu sprawił, że niechętnie zaglądam do tego typu miejsc. Jednak będąc we Wrocławiu stwierdziłam, że muszę pojawić się w tym miejscu. To bardzo ważne dla nas muzeum, do którego chociaz raz w życiu każdy Polak powinien zajrzeć. To bardzo przyjemna i ciekawie przedstawiona lekcja historii i literatury polskiej. Muzeum znajduje się w pięknej kamienicy, która sama w sobie jest warta odwiedzenia.
Informacje praktyczne
- Adres: Kamienica Pod Złotym Słońcem, Rynek 6, Wrocław
- Strona internetowa: Muzeum Pana Tadeusza
- Godziny otwarcia: poniedziałek – nieczynne, wtorek–niedziela, godz. 10.00–17.00
- Cennik biletów: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł, rodzinny 45 zł
- Średni czas zwiedzania trwa ok. 1,5 godziny.
- Na ekspozycję może wejść maksymalnie 15 osób co kwadrans.
- Ostatnie wejście na wystawy stałe o godzinie 16.30.
Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione.































oj tak, pamiętam inwokacje, takze recytowałam na środku klasy
Mam to muzeum na liście miejsc, które koniecznie muszę odwiedzić. Tylko coś ostatnio nie po drodze mi do Wrocławia.