Kultura · Literatura

Karolina Miller, Piotr Andruszko „Malta. Między festą a sjestą”

Na Malcie byłam prawie 5 lat temu. Były to cztery dni pełne słońca, wiatru i nieustannych zachwytów. Malutka wyspa wielkości Krakowa, leżąca na krańcu Morza Śródziemnego, ma do zaoferowania ogrom atrakcji. To jedna z najciekawszych wysp na Morzu Śródziemnym, a jednocześnie ciągle nieodkryta i niedoceniana. W swojej książce „Malta. Między festą a sjestą” Karolina Miller…… Czytaj dalej Karolina Miller, Piotr Andruszko „Malta. Między festą a sjestą”

Kultura · Literatura

Marcin Gonera „Malta. Rajska wyspa Europy. Kraina kołatek, luzzu i wykuszy”

Malta to malutka śródziemnomorska wysepka, zagubiona między Europą a Afryką. Z drugiej strony pełna jest tajemnic i sprzeczności. Ciągle stanowi nieodkrytą perełkę, która ma do zaoferowania bardzo dużo: jest piękna, gorąca bogata i ciekawa. Marcin Gonera jest dziennikarzem portalu Onet Podróże oraz nauczycielem. W trakcie swoich podróży, przede wszystkim zwraca uwagę na historię odwiedzanych miejsc…… Czytaj dalej Marcin Gonera „Malta. Rajska wyspa Europy. Kraina kołatek, luzzu i wykuszy”

Europa · Malta · W podróży

Valletta – śródziemnomorska perełka na krańcu Europy. Co w jeden dzień zobaczyć w stolicy Malty?

Nie byłam jeszcze we wszystkich europejskich stolicach, ale zdecydowaną większość z nich odwiedziłam, czasem nawet kilkukrotnie. Do kilku z nich mam ogromny sentyment, do innych obrzydzenie, niektóre z nich kilkukrotnie odwiedziłam, a jeszcze inne doceniłam dopiero po latach. Na czele mojego zestawienia znajdują się: Budapeszt, Londyn, Sarajewo, Lublana, Tallin, a od niedawna Wiedeń i Madryt.…… Czytaj dalej Valletta – śródziemnomorska perełka na krańcu Europy. Co w jeden dzień zobaczyć w stolicy Malty?

Europa · Malta · W podróży

Popeye Village na Malcie. W odwiedzinach u niepokornego marynarza i jego świty

Jako kilkuletnia dziewczynka razem z tatą zasiadałam przed telewizorem, by oglądać przygody szalonego marynarza o imieniu Popeye. Wtedy jeszcze ta kreskówka nie była dostępna w polskiej wersji językowej, a żeby ją oglądać trzeba było ustawiać satelitę na zagraniczny odbiór. Kilkuletnia ja, pomimo że wtedy nie rozumiałam ani słowa po angielsku, z wypiekami na twarzy śledziłam…… Czytaj dalej Popeye Village na Malcie. W odwiedzinach u niepokornego marynarza i jego świty