Sycylia zajmuje specjalne miejsce w moim sercu. Byłam tam dwukrotnie, ale nadal nie zobaczyłam wszystkiego i nadal się nie nasyciłam tą wyspą. Chociaż nie przepadam za Włochami (tak, powiedziałam to), to Sycylię ubóstwiam. Dlatego też zawsze chętnie sięgam po każdą pozycję czytelniczą na temat tej włoskiej wyspy. Tym razem w moje ręce wpadła książka Karoliny Wiszniewskiej „Sycylia. Smak południa”, która jest kwintesencją tego, co znajduje się na Sycylii.
„Sycylia. Smak południa” opowiada o największej wyspie Włoch. Autorka, która jest certyfikowaną specjalistką od włoskiego wina i stworzyła projekt Italia e Cucina, od lat podróżuje po Włoszech poznając lokalne kuchnie i kulturę różnych regionów oraz historie mieszkających tam ludzi. Zagląda tam, gdzie codzienność splata się z historią, a lokalne smaki przenikają każdy aspekt życia. Są tu opowieści zasłyszane przy stole, lokalne rytuały, kulinarne symbole i miejsca, które nie zawsze trafiają do czołówki wyników wyszukiwania w sieci. To Sycylia, którą się smakuje i rozumie – bez pośpiechu, z uważnością na detale i kontekst kulturowy.
Karolina odchodzi od typowo przewodnikowej formy, co czyni ją bardziej przystępną niż dość suchy opis zbioru zabytków i cudów natury z klasycznego przewodnika. Wszelkie wskazówki dotyczące podróżowania, a także ciekawostki kulturowe i kulinarne autorka wplotła w tekst lub wyróżniła na specjalnie oznakowanych stronach. Jednak autorka skupia się na kulinarnych doznaniach sycylijskich specjałów. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w Taorminie, Castelmoli, Palermo czy Macari, to autorka opowiada nam o miejscowych atrakcjach przez pryzmat smaku. A Sycylia pod względem kulinarnym jest niesamowicie bogata i różnorodna – podtytuł książki jest więc nieprzypadkowy.
Nie jest to klasyczny przewodnik, chociaż zawiera w sobie elementy przewodnika. Karolina zaprasza nas w podróż przez sycylijskie miasta i miasteczka widziane z bliska jej oczami – od głośnych targów, przez barokowe place, po kuchnie, w których czas zdecydowanie płynie w innym tempie. Jest zaproszeniem do odkrywania wyspy na własną rękę, do czytania między wierszami i spojrzenia głębiej na relację mieszkańców z ziemią, jedzeniem, tradycją i pamięcią. „Sycylia. Smak południa” to propozycja dla każdego, kto nie tylko łaknie pięknych widoków, ale też poszukuje sensu i chce zrozumieć miejsce, które odwiedza.
„Sycylia. Smak południa” nie jest typowym przewodnikiem dla turystów. To raczej piękna opowieść o wyspie, jej zabytkach, kulturze, mieszkańcach i – przede wszystkim – jedzeniu. Zatapiając się w lekturze tek książki można niemal poczuć gorące powietrze, zapach potraw i smak wina. Tutaj Sycylia staje się tu czymś więcej niż miejscem, jest doświadczeniem, relacją między ludźmi, tradycją i pamięcią. Całość okraszona została barwnymi ciekawostkami, anegdotami i oczywiście pięknymi zdjęciami. Z tego wszystkiego aż mam ochotę spakować walizkę i po raz trzeci polecieć na tę niezwykłą wyspę.

