Kultura · Literatura

Marcelle Ratafia „Street food. Historie i przepisy z ulic świata”

Uliczne jedzenie zyskuje coraz większą popularność, a nawet urosło do rangi fenomenu. W food truckach, budkach i restauracjach – na całym świecie o każdej porze dnia i nocy można zjeść smacznie i prosto. Jednak street food to nie tylko szybkie jedzenie. To przede wszystkim fenomen socjologiczny i kulturowy oraz znak naszych czasów – i właśnie o tym jest ta książka.

Marcelle Ratafia jest pasjonatką kultury kulinarnej. Specjalistka od historii jedzenia i kina, a także krytyczka kulinarna, dziennikarka i badaczka slangu. Laureatka Prix Curnonsky – francuskiej nagrody gastronomicznej przyznawanej za wybitne osiągnięcia w dziedzinie literatury i krytyki kulinarnej. W swojej książce „Street food. Historie i przepisy z ulic świata” zabiera nas w apetyczną podróż po różnych kuchniach i kulturach świata.

Jeszcze kilkanaście lat temu street food kojarzył się z podłym, tanim i niezdrowym jedzeniem, sprzedawanym gdzieś w gorszych dzielnicach miasta. Dzisiaj każdy szanujący się turysta musi skosztować lokalnego jedzenia z bazarów i budek na kółkach. A uliczna kuchnia, jaką znajdziemy w różnych zakątkach świata, może nas zaskakiwać oryginalnością smaków. Ta książka to przepyszna podróż po kontynentach z ulicznym jedzeniem.

Kulinarna przygoda rozpoczyna się w Ameryce Północnej, a w niej mowa o burgerach, lobsterach, bajglach czy hot dogach. Potem autorka zabiera nas do Ameryki Łacińskiej (tacos, burrito czy arepa), Europy Zachodniej (gofry, frytki, arancini, curywurst, naleśnik), Europy Wschodniej (nasze polskie pierogi), na Bałkany (cevapi, pljeskavica), Bliski Wschód (falafel, kebab, hummus), do Afryki (harira, suya, foul) i na końcu Azji (dim sum, ramen, bao, samosa). Każdy specjał opisany jest według schematu: historia, przepis, ciekawostki oraz odmiany w innych krajach. Ale to nie wszystko – autorka nie tylko pisze o samym jedzeniu, ale też opowiada, jak street food powstawał, rozwijał się i zmieniał na przestrzeni lat. Dowiemy się między innymi, kiedy pojawiły się pierwsze food trucki i jak uliczne jedzenie ewoluowało w różnych krajach oraz kulturach. Co więcej, autorka podaje także tytuły filmów, w których uliczne jedzenie „gra” pierwszoplanową rolę. Całość dopełniają klimatyczne zdjęcia jedzenia, budek i straganów, które idealnie oddają autentyczny, tętniący życiem klimat ulicy. Ogromną zaletą są przepisy na proste do wykonania dania z całego świata, które można przygotować w domu.

Jestem zachwycona tą książką, ale widzę w niej także kilka mankamentów, o których muszę wspomnieć. Po pierwsze, nie rozumiem nieco klasyfikacji autorki względem rozdziałów „Europa Zachodnia” i „Europa Wschodnia, Bałkany i Bliski Wschód”. O ile pierwszy rozdział jest zrozumiały, to z drugim mam problem. Autorka wrzuca tutaj resztę kulinarnych dobroci, bo nie potrafi ich uporządkować. Co ciekawe, do Europy Wschodniej przypisała jedynie nasze polskie pierogi, natomiast już Grecję przypisała do Europy Zachodniej, nie do Bałkanów… Powiewa tutaj mocną ignorancją. Drugą rzeczą, która mnie razi, to totalny brak zapoznania się z polskim street foodem. Może nie powinnam się czepiać, bo w tym zacnym zestawieniu znalazły się polskie pierogi, ale nie mogę. Rozumiem, że to nasze dobro narodowe, które sławi Polskę na cały świat, no ale błagam – pierogi to nie street food! A co z grillowaną kiełbasą, oscypkiem, no i królową polskiego street foodu, czyli zapiekanką? Marcelle Ratafia pisze o pączkach z całego świata, ale o polskich, pulchniutkich i rumianych pączkach w ogóle nie wspomina. W tej kwestii zawiodła moje oczekiwania i mam wrażenie, że do rozdziału „Europa Wschodnia, Bałkany i Bliski Wschód” podeszła po macoszemu.

„Street food. Historie i przepisy z ulic świata” nie jest typową książką kucharską, to raczej pewnego rodzaju encyklopedia street foodu. Opisane historie są krótkie, konkretne i bardzo przystępne, dzięki czemu całość czyta się lekko i przyjemnie. To absolutny must-have na półce każdego fana kulinariów. To idealny pretekst do tego, by bez wychodzenia z domu i pakowania walizek wyruszyć w fascynującą, pełną smaków podróż dookoła świata.

www.dlalejdis.pl

Dodaj komentarz