Szczecin: Be Happy Sweet Art & Illusion Museum

Podobno szczęścia nie można kupić. Nieustannie za nim gonimy, tak naprawdę nie wiedząc, czym ono dla nas jest. Mówią, że szczęście jest bezcenne i nie łatwo je odnaleźć. Bzdura, bo można kupić bilet do Muzeum Szczęścia, a to prawie to samo 🙂 W sumie przez przypadek odkryłam, że jest takie nietypowe miejsce w odległym Szczecinie. Od razu jednak wiedziałam, że to jeden z głównych punktów mojego weekendowego wypadu do tego miasta. Zabawne, jak kawałek kolorowego plastiku może wywołać taką dziecięcą radość 🙂 Eksplozja endorfin gwarantowana, uśmiech nie schodził mi z twarzy przez dwa dni. Dlatego też niezwłocznie musiałam się z Wami podzielić wrażeniami z tego magicznego miejsca.

Be Happy Museum to miejsce gdzie marzenia się spełniają a wyobraźnia zamienia się w słodkie i kolorowe doznania. To miejsce, gdzie iluzja wprawia w osłupienie i rozbawia do łez. Misją tego miejsca jest kultywowanie szczęścia, dzielenie się dobrymi wspomnieniami i uczynienie świata jeszcze bardziej słodkim!

Już na samym wejściu wita nas lada pełna pachnących słodyczy i kolorowych gadżetów. Dalej jest tylko lepiej. Wszechobecny róż doprowadził mnie do eksplozji szaleństwa i radości. Jako, że mam obsesję na punkcie tego koloru (to mój ulubiony), czułam się tam wspaniale, jakbym znowu miała 10 lat.

W kolejnych pomieszczeniach spotkamy takie osobistości jak flamingi, jednorożca czy też zmienimy się w piękną lalkę Barbie z limitowanej kolekcji. Możemy „popływać” w basenie wypełnionym piankami Marshmallow, pobujać się na bananowej huśtawce, zawisnąć na bambusie ze słodką pandą czy zakręcić kołem fortuny.

Jak trafić do Be Happy Museum?

Muzeum znajduje się w centrum Szczecina, 100 m od C.H. KASKADA. Dokładny adres: Aleja Papieża Jana Pawła II 3-4

Jednak Szczecin to nie tylko Be Happy Museum, to również przepyszne jedzenie. Chciałam Wam polecić kilka knajpek z obłędnym jedzeniem. Ja na samo ich wspomnienie dostaję ślinotoku 🙂 Pragnę na wstępie zaznaczyć, że przyjeżdżając do Szczecina pragnęłam rozkoszować się smakiem najróżniejszych ryb i innych morskich stworzeń. Dlatego też, jeśli ktoś nie jest miłośnikiem tego typu dań, muszę go rozczarować, bo skupiłam się na konkretnych kulinarnych doznaniach 🙂 Jeśli kiedyś będziecie w stolicy województwa Zachodniopomorskiego i chcecie spróbować dobrych dań rybnych, koniecznie idźcie do tych restauracji. Zlokalizowane są w centrum miasta, więc łatwo można je odnaleźć.

Paprykarz

Z czym najbardziej kojarzy się Szczecin? Oczywiście z paprykarzem! Szczerze przyznam, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką tego smakołyku. Od czasu do czasu zajadałam się nim, głównie w trakcie niskobudżetowych wakacji w czasach liceum 🙂 Dawno też nie jadałam paprykarzu, ale skoro przejechałam taki kawał drogi, grzechem byłoby nie spróbować tego regionalnego przysmaku. I wiecie co? Doznałam kulinarnego orgazmu, a to był dopiero początek kulinarnej rozpusty 😀 Na danie główne zamówiłam tagiatelle z krewetkami w sosie ziołowym, zaś Aga wybrała pieczoną rybę. Prawda, że apetyczne? 🙂

Adres: Aleja Papieża Jana Pawła II 42

Spiżarnia Szczecińska

Weszłyśmy tam z lekką nutą niepewności. Na piętrze restauracja świeciła pustkami, a to nie zachęcało do stołowania się tam. Na szczęście to w podziemiach ukryła się cała magia tego miejsca. Na przystawkę zamówiłyśmy paprykarz z żelem z kiszonych ogórków i przyznaję, że był on jeszcze lepszy niż w „Paprykarzu” 🙂 Tym razem byłyśmy zgodne, bo danie główne wybrałyśmy takie samo: rybę z puree z białych warzyw w sosie z zielonej herbaty. Brzmi egzotycznie, tak też smakowało. Pierwsze wrażenie: dziwne, bo sos był słodki. Jednak z każdym kolejnym kęsem smakowało nam coraz bardziej, a na sam koniec stwierdziłyśmy, że jednak było pyszne 🙂

Adres: plac Hołdu Pruskiego 8

Bananowa Szklarnia

Na śniadanie udałyśmy się do uroczego miejsca, nieopodal „Paprykarza”. Knajpka specjalizuje się w śniadaniach, które serwowane jest przez cały dzień. Wszystkie pozycje w menu wyglądały smakowicie, dlatego też miałam dylemat, co wybrać. Po długim namyśle zdecydowałam się (w końcu) na placuszki bananowe z musem mango, bitą śmietana, nutellą i świeżymi owocami. Tak, wiem – niezła bomba kaloryczna na sam początek dnia, ale kto by się tym przejmował, gdy takie pyszności czekają na talerzu 🙂 Szakszuka mojej towarzyszki podobno też była wyborna, na pewno smakowicie wyglądała 🙂

Adres: Aleja Papieża Jana Pawła II 45

14 myśli w temacie “Szczecin: Be Happy Sweet Art & Illusion Museum

  1. To muzeum wygląda naprawdę fajnie! W końcu oryginalnego i nowego, a nie ciągle powtarzające się rzeczy. Jak kiedyś będę w Szczecinie to już wiem, że jest tam coś do zwiedzania! 😀

  2. To muzeum jest WOOOW ! – az trudno mi to opisac slowami 🙂 Koniecznie musze rel tam wybrac i zrobic sobie fajna sesje zdjeciowa 🙂

  3. Mamy takie plany by na wakacyjny urlop wybrać się do Szczecina jak zobaczyłam to muzeum to od razu dodałam je do obowiązkowych punktów zwiedzenia. Na 100% jestem pewna, że moja córka nie będzie chciała z tamtąd wyjść.

  4. Masz rację, że gonimy za szczęsciem, szukając nie wiadomo czego ani kogo, a można je znaleźć w najdrobniejszych rzeczach. Fajne miejsce. Nie słyszałam o nim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s