Bożena Iliev „W bałkańskim kociołku. Opowieść o Bułgarii”

Bułgaria. Średniej wielkości kraj położony na Półwyspie Bałkańskim. Co tak naprawdę o nim wiemy? Jedynie z czym nam Polakom może kojarzyć się z ten kraj to wczasy w Złotych Piaskach czy Słonecznym Brzegu oraz Władysławie Warneńczyku – polskim królu, który zginął w bitwie pod Warną. Barbara Iliev w swojej najnowszej książce stara się nam uświadomić, że Bułgaria to coś znacznie więcej, niż beztroskie wczasy all inclusive nad Morzem Czarnym.

Na samym początku Barbara Iliev opisuję swoją historię, jak to chwilowy wakacyjny pobyt w Bułgarii zmienił się w niekończącą się przygodę. Okazuje się, że w trakcie wakacji autorka poznała swojego przyszłego męża – prawdziwe dziecko Bałkanów. Zdeycowała się tam osiąść na stałe i całym sercem pokochała swoją nową ojczyznę. Teraz, w swojej książce „Bałkański kociołek. Opowieść o Bułgarii” stara się zarazić czytelników tą bezgraniczną miłością.

Nie bez powodu jest tytuł książki. „Bałkański kociołek” to naczynie, w którym powstają różne potrawy i świadczą o charakterze i obyczajach lokalnych społeczności. Dlatego też autorka pokusiła się o wplecenie różnych przepisów kulinarnych, które z sukcesem możemy sami przygotować w domowym zaciszu. Przepisy jednak nie są tutaj najważniejsze, choć stanowią integralną część całego prozatorskiego monologu. W powieści Bożeny Iliev możemy, poza opisem słynnych bułgarskich miejsc, odnaleźć charakterystykę obywateli Bułgarii, ich zwyczajów i obyczajów, sposobów komunikowania się. Opisane są także ich narodowe święta, czy ich własne obyczaje, jak np. zachowanie się za kierownicą pojazdu. Każdy taki szczegół konstruuje całość, pozwala na poznanie tej nacji od całkiem innej strony.

Co ciekawe, na kartach książki autorka przybliża nie tylko samą Bułgarię, jak mógłby sugerować tytuł, ale znajdziemy tam także informacje o innych krajach bałkańskich, które mają z nią wiele cech wspólnych i ciężko wyraźnie oddzielić to, co jest typowo bułgarskie, od tego, co jest macedońskie lub greckie. Co więcej, autorka odnajduje także punkty wspólne między Bułgarami i Polakami, pokazuje, że choć dzielą nas zachowania i obyczaje, to jesteśmy do siebie w wielu aspektach podobni.

Przyznam szczerze, że Bułgaria nie jest moim wymarzonym krajem. Byłam tam kilka lat temu i niestety nie mam miłych wspomnień. Książka Barbary Iliev trochę zmieniła moje nastawienie do tego kraju i pokazała zupełnie inne oblicze. „W bałkańskim kociołku. Opowieść o Bułgarii” to swego rodzaju kompendium wiedzy o tym kraju. Autorka starała się opisać ważne z jej punktu widzenia rzeczy. Na kartach tej książki znajdziemy opis wielu tradycji, zagłębimy się w historię Bułgarii, posłuchamy miejscowych legend, poznamy przepisy na tradycyjne dania tego regionu czy przespacerujemy się po ulubionych miejscach autorki. To także zbiór przepięknych zdjęć, które jeszcze bardziej zachęcają do wizyty w tym kraju. Książka nie tylko dla wielbicieli Bułgarii, ale przede wszyskim dla miłośników podróży małych i dużych.

Za książkę dziękuję: