Wietnam staje coraz popularniejszym kierunkiem turystycznym. Z drugiej jednak strony wciąż niewiele wiemy o tym kraju. Wietnam to nie tylko pola ryżowe i uliczne jedzenie. To kraj pachnący kawą, brzęczący milionami skuterów i pomimo trudnej historii promieniejący łagodnymi uśmiechami mieszkańców.
Andrzej „Josyn” Nowak w Wietnamie mieszka od lat i patrzy na niego z bliska – bez turystycznego lukru, ale z sympatią i uważnością. W swojej książce „Wietnam. Duchy i smartfony” dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami, opowiada o trudnej historii tego kraju czy wprowadza nas w wietnamską kulturę i tradycje. Po prostu zaprasza nas do swojego wietnamskiego świata. Drobiazgowo omawia różnice kulturowe i mentalne w podejściu do życia, bez zbędnych ocen i wartościowania.
Czego się dowiemy o Wietnamie? Filozofia życia tamtejszej społeczności jest mocno specyficzna, zasadza się m.in. na trwałych relacjach międzypokoleniowych i ufności w mądrość oraz doświadczenie starszych, a także czczenia nieżyjących już przodków. Autor pisze, że Wietnamczycy, że są z natury serdeczni i życzliwi, ale jednocześnie umiarkowanie kontaktowi i otwarci. Potrafią za maską uśmiechu skrywać zdrowy dystans. Okazuje się nawet, że Wietnam XXI wieku to miejsce, gdzie tradycja i technologia nie tylko współistnieją, ale wręcz wzajemnie się wzmacniają. To kraj, w którym starożytne wierzenia współistnieją z nowoczesnymi technologiami, a tradycyjne rytuały są równie ważne jak szybki internet i media społecznościowe. To, co mnie najbardziej uderzyło, to opisywane nietypowe potrawy, którymi Wietnamczycy się zajadają: zupa z krwi, mięso z kota, robale w kokosie czy szczury polne. Wiem, że co kraj, to obyczaj, ale czytając ten rozdział prawie nie zemdlałam. Z drugiej jednak strony autor odziera czytelnika ze złudzeń, że kraj ten stanowi idealne miejsce do życia, wyprowadza nas z błędu o sielankowości obszaru.. ponieważ Wietnam to nie raj i ma swoją ciemną stronę.
Mogę nie być obiektywna, bo uwielbiam serię „Oblicza świata” wydawnictwa Bezdroża. Przeczytałam każdy reportaż, który się pojawił w tej serii i każdy z nich mnie zachwycił. Również ten o Wietnamie, o którym nie za wiele wiedziałam. Autor znakomicie opowiedział o wietnamskiej historii, kulturze, tradycjach czy duchowości. Pokazuje codzienność zwykłych ludzi, kulturowe kontrasty i zaskakującą harmonię między tradycją a nowoczesnością. „Wietnam. Duchy i smartfony” to doskonała lektura przed wyjazdem do tego kraju. Znajdziemy tu wszystkie informacje, które przydadzą nam się w trakcie podróży po Wietnamie.

